czwartek, 4 sierpnia 2011

Węgierski placek ze śliwkami


Gdyby nie wtorkowy brunch u Pyńka, zupełnie bym o nim zapomniała. A przecież śliwki już są! i nie ma co czekać na węgierki. Przepis podała kiedyś Komarka , chwała Jej za to :)

1 szklanka mąki
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia,
duża szczypta soli,
1 łyżeczka cukru
100g miękkiego masła
1 żółtko

4 łyżki roztopionego masła
1 szklanka bułki tartej
½ szklanki cukru

2 łyżki kremówki lub gęstej śmietany
2 żółtka
2 łyżki cukru
1/2 kg śliwek, bez pestek

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, solą i łyżeczką cukru do miski. Dodać masło, 1 żółtko i zimną wodę i szybko zagnieść ciasto. Uformować w kulę i zostawić na około godzinę w lodówce.

Schłodzone ciasto rozwałkować i wylepić wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą blachę. Wierzch posmarować stopionym masłem i posypać resztą bułki tartej. Ułożyć śliwki skórką do dołu i posypać cukrem.
Pozostałe dwa żółtka ubić ze śmietaną i 2 łyżkami cukru i wylać na śliwki.
Piec około 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

8 komentarzy:

  1. Jestem bardzo szybka. Wlasnie sie zorientowalam, ze Jswm ma blog. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zaglądam i zaglądam ,a tu placek z śliwkami, nie przeczę ,że pyszny i na czasie, ale ja się stęskniłam za nowym , buźka

    OdpowiedzUsuń
  3. no bo mi wszystko zjadają zanim zrobię zdjęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Heeej! Upiecz coś jeszcze, bo właśnie sezon w pełni ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o choroba! chyba faktycznie muszę coś upiec! :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...