środa, 21 grudnia 2011

Piernikowe makaroniki z pomarańczową nutką


Zrobiłam te makaroniki zainspirowana przepisem ze strony "life's a feast"
Wyszły pyszne! więc polecam, zwłaszcza, że to dobry sposób na wykorzystanie białek.

Makaroniki

112g tartych migdałów
200g cukru pudru
100g białek (najlepiej takich, które odstały kilka dni w lodówce)
35g zwykłego cukru
1/4 łyżeczki kardamonu
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
1/4 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka kakao (używam Van Houtena)


Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodawać po trochu cukier (35g)
Migdały wymieszać z cukrem pudrem przesiać przez sitko i w całości przesypać do ubitych białek. Całość, jak pisała kiedyś w Kucharni Anna Maria , mieszać zaczynając od środka masy, a następnie podważać od dołu do góry. Jeśli masa powoli się rozlewa nie zostawiając żadnych wierzchołków, jest gotowa.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać ciasteczka mniej więcej 2 cm średnicy. Tak przygotowane makaroniki odstawić na 30 min (mają trochę podeschnąć)
Piekarnik nagrzać do 170 st C.
Piec makaroniki około 10 min, lekko dotknięte palcem mają się nie kleić i nie "chybotać"
Upieczone ciasteczka zsunąć z papierem na blat kuchenny i pozostawić do ostudzenia.
Zimne delikatnie odkleić od pergaminu.


Ganache

100 ml śmietanki 30%
100 g dobrej czekolady deserowej(np Lindt)
1 łyżka Cointreau (lub innego likieru pomarańczowego)

Czekoladę posiekać i zalać gorącą śmietanką, dokładnie wymieszać, wystudzić.
Dodać likier i ponownie wymieszać.
Krem przełożyć np. do foliowego woreczka, lub kuchennej strzykawki i wyciskać na przygotowane makaroniki.

sobota, 8 października 2011

Proste a efektowne bułeczki z czekoladą


To znaczy efektowne są u autorki przepisu :)))
moje dzieci nazwały je "larwami" ale zajadały ze smakiem.

Chocolate-filled Brioche Rolls
250 g (2 szklanki) mąki pszennej
250 g (2 szklanki) mąki chlebowej
2 jajka
2 łyżeczki suszonych drożdży
50 g roztopionego i schłodzonego masła
120 g (niewiele więcej niż 1 / 2 szklanki) cukru
200 ml (około 3 / 4 szklanki) letniego mleka
1 łyżka wody różanej (opcjonalnie)
50g ciemnej czekolady
mleko i roztopione masło do posmarowania
mak lub cukier perłowy do posypania

1. W dużej misce wymieszać mąkę, cukier i masło. Mieszać przez 5 minut ręcznie lub za pomocą miksera.
2. Dodać jajka i mieszać przez następne 5 minut. W międzyczasie nagrzać pihttp://www.blogger.com/img/blank.gifekarnik do 50 st (wyłączyć go, jak tylko osiągnie temperaturę).
3. W małej misce rozpuścić drożdże w ciepłym mleku, dodać wodę różaną i powoli wlewać powstałą mieszaninę do miski z mąką miksować jeszcze 5 minut.
Ciasto powinno być teraz miękkie i gładkie. Jeśli takie nie jest, należy je wyjąć na blat i chwilę jeszcze powygniatać ręcznie, ewentualnie podsypując mąką.
4. Ukształtować kulę z ciasta, włożyć ją do miski wysmarowanej olejem i nie przykryte wsytawić na 1 - 2h do nagrzanego piekarnika.
5. Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części. Każdą z nich rozwałkować na prostokąt i posypać tartą czekoladą. Teraz prostokąty należy zwinąć w rolady i każdy z nich podzielić na 4 częći. (powstaje 8 ruloników)
6. Każdy rulonik kroimy na 0,5 cm plasterki i oglądamy video żeby zrozumieć co zrobić dalej :))
(plasterki chwytamy po obu stronach i zlepiamy je tworząc bułeczkę)
7. Gotowe bułeczki umieszczamy na blasze wyłożonej pergaminem, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na około 30 min.
8. Rozgrzać piekarnik do 180 st.
9. Bułeczki posmarować mlekiem, posypać makiem. Piec w piekarniku przez 15-20 minut, aż nabiorą złotego koloru.
Od razu po wyjęciu z pieca posmarować roztopionym masłem.

Najlepiej jeść w dniu upieczenia

Ponieważ wolę mniejsze bułeczki, podzieliłam ciasto nie na 8 tylko na 16 części

czwartek, 4 sierpnia 2011

Węgierski placek ze śliwkami


Gdyby nie wtorkowy brunch u Pyńka, zupełnie bym o nim zapomniała. A przecież śliwki już są! i nie ma co czekać na węgierki. Przepis podała kiedyś Komarka , chwała Jej za to :)

1 szklanka mąki
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia,
duża szczypta soli,
1 łyżeczka cukru
100g miękkiego masła
1 żółtko

4 łyżki roztopionego masła
1 szklanka bułki tartej
½ szklanki cukru

2 łyżki kremówki lub gęstej śmietany
2 żółtka
2 łyżki cukru
1/2 kg śliwek, bez pestek

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, solą i łyżeczką cukru do miski. Dodać masło, 1 żółtko i zimną wodę i szybko zagnieść ciasto. Uformować w kulę i zostawić na około godzinę w lodówce.

Schłodzone ciasto rozwałkować i wylepić wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą blachę. Wierzch posmarować stopionym masłem i posypać resztą bułki tartej. Ułożyć śliwki skórką do dołu i posypać cukrem.
Pozostałe dwa żółtka ubić ze śmietaną i 2 łyżkami cukru i wylać na śliwki.
Piec około 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

sobota, 30 lipca 2011

Tort "Czarny las"


Przepyszny! i łatwy do zrobienia. Połączyłam przepisy Asi z Kwestii Smaku, na biszkopt i bitą śmietanę, z przepisem na nadzienie wiśniowe Dziuni.

Biszkopt kakaowy:
7 jaj
1 szklanka cukru
2/3 szklanki gorzkiego kakao
2/3 szklanki mąki pszennej tortowej

Bita śmietana:
750 ml bardzo zimnej śmietanki kremowej 30% lub 36%
1/4 szklanki cukru
2 łyżeczki żelatyny
(ta ilość śmietanki wystarcza tylko na przełożenie tortu)

Nadzienie wiśniowe (podwoiłam poniższe proporcje):
2 szklanki wydrylowanych świeżych wiśni
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki cukru
2 łyżki skrobi(mączki) kukurydzianej lub ziemniaczanej

dodatkowo:
kirsz do nasączenia biszkoptu
wiśnie do dekoracji

Biszkopt: Dno tortownicy z odpinaną obręczą o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków niczym nie smarować ani nie wysypywać. Kakao wymieszać z mąką i przesiać dwukrotnie. Piekarnik nagrzać do 170 st. Oddzielić żółtka od białek.
Białka ubijać na małych obrotach miksera przez 2 min. aż się spienią. Stopniowo zwiększając obroty miksera dodawać po łyżce cukier (w krótkich odstępach czasu). Białka ubijać jeszcze na wysokich obrotach miksera przez kilka minut aż będą sztywne i błyszczące. Wciąż ubijając dodawać po łyżce wymieszane żółtka (dodawać kolejną porcję gdy poprzednia ubije się już z białkami).
Dodać kakao z mąką (najlepiej w 3 partiach) i mieszać je bardzo delikatnymi ruchami metalowej łyżki lub szpatułki z ubitą masą.
Ciasto wylać do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 35 - 40 min. do suchego patyczka. Od razu wyjąć biszkopt z piekarnika i energicznie rzucić go na blat. Ostudzić.

Bita śmietana: w małym rondelku zagotować 1/4 szklanki wody, odstawić z ognia, wsypać żelatynę i mieszać do całkowitego rozpuszczenia, ostudzić. Bardzo zimną śmietankę kremówkę ubić z cukrem na sztywną pianę, następnie zmiksować z ostudzoną ale wciąż płynną żelatyną.

Wiśnie gotować z wodą ok. 10 minut. Skrobię wymieszać z cukrem i wsypać powoli do wiśni, wymieszać dokładnie i gotować do zgęstnienia. Schłodzic przed użyciem do ciasta.

Biszkopt podzieliłam na 3 blaty. Każdy z nich nasączyłam kirszem, posmarowałam 1/3 nadzienia i 1/3 ubitej śmietanki.

wtorek, 31 maja 2011

mini Pavlova


na szczęście z dwóch białek też da się przygotować pyszny deser!

2 białka ubiłam na pół sztywno
nadal ubijając, powoli dodawałam 120g cukru
1/2 łyżeczki białego octu winnego i
1/2 łyżeczki maizeny

Na dużej blaszce, na papierze do pieczenia uformowałam 4 bezowe gniazdka i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 st. Natychmiast zmniejszyłam temperaturę do 145 st i piekłam bezy przez 45 min. Studziłam w uchylonym piekarniku.

Do dekoracji użyłam:
250ml ubitej śmietanki (podczas ubijania dodałam łyżkę cukru pudru i łyżeczkę ekstraktu waniliowego)
1/4 posiekanej gorzkiej czekolady
około 10 truskawek przeciętych na ćwiartki
listki miety

poniedziałek, 16 maja 2011

Andaluzja - bomba czekoladowa


Przepis parę lat temu podała na GP Kikkera . Niestety do zdjęcia zostały mi nędzne resztki, ale i tak wklejam, ku pamięci :)

KREM CYTRYNOWY
2 ekologiczne cytryny
70gr cukru
40gr masła
2 żółtka
1 jajko
6gr żelatyny (dałam 4g, bo pamiętam, że za pierwszym razem krem wyszedł mi za ścisły)
75gr bitej śmietany

Startą skórkę z cytryn, sok, cukier, masło, żółtka oraz jajko wymieszać i
delikatnie ubijać do zgęstnienia w kąpieli wodnej. Dodać żelatynę. Dokładnie
wymieszać, ostudzić i do lodówki (w oryginalnym przepisie autor radzi zrobić
powyższy krem dzień wcześniej).

CIASTO (biscuit macaron)
130gr mielonych migdałów
130gr cukru pudru
100gr cukru
30gr kakao
8 białek
szyczypta soli

Wymieszać migdały z cukrem pudrem i kakao. Ubić białka na sztywną pianę
dodając po trochu cukru. Wszystko delikatnie wymieszać. Wylać ciasto na dużą
blachę (40x30cm) wyłożoną papierem do pieczenia ciast. Piec przez 15min. w
nagrzanym do 200°C. Odstawić do ostygnięcia. Zdjąć papier (jeżeli będą
problemy – należy nasączyć papier wodą) i pociąć ciasto na trzy równe części.

KREM CZEKOLADOWY
250gr czarnej czekolady (według rad autora: 2/3 – 65% zawartości kakao oraz
1/3 – 57% zawartości kakao)
100gr śmietanki
80gr masła
100gr bitej śmietany

Czekoladą posiekać. Zagotować śmietankę i bardzo gorącą wylać na czekoladę.
Odczekać 30 sek i dokładnie wymieszać. Powinna powstać gładka, czekoladowa
masa. Jeżeli tak się nie stało, można dodać trochę więcej gorącej śmietanki.
Odstawić do lodówki, żeby masa zgęstniała.
Odjąć 250gr masy i ogrzać ją w kąpieli wodnej (nie może być zbyt gorąca, a co
za tym idzie, lejąca się). Dodać masło i zmiksować tak, żeby powstał
puszysty krem. Na końcu dodać bitą śmietanę. Wymieszać.

Wyjąć z lodówki krem cytrynowy, jeżeli jest zbyt ścisły, to należy go
ponownie zmiksować. Dodać bitą śmietanę. Wymieszać.

Przechodzimy do przekładania ciasta : na jednej części ciasta układanym
czekoladowy krem, następnie przykrywamy drugim płatem ciasta, na to krem
cytrynowy i ostania część ciasta. Do lodówki na godzinę.

Rozpuszczamy w kąpieli wodnej pozostałą część kremu czekoladowego i pokrywamy
nim całe ciasto. Ponownie do lodówki, żeby się ścięło.

I to już prawie koniec...
Jeszcze musimy pokryć ciasto polewą bardzo mocno czekoladową i gotowe :)

POLEWA CZEKOLADOWA
200 ml mleka
200gr bardzo czarnej czekolady (70%)
30gr cukru (chyba lepiej pudru)
30gr masła

Posiekaną czekoladę (drobniutko) zalać zagotowanym mlekiem (musi być bardzo gorące), dodać cukier i masło. Delikatnie mieszać do powstania błyszczącej, gładkiej masy.
Do mleka można dodać startą skórkę z cytryny, albo laskę wanilii.

piątek, 6 maja 2011

Fińskie cynamonowe uszy ;) (Korvapuustit)


Jak pisze Petra, potrzeba wiele dobrej woli, żeby rozpoznać w tym kształcie uszy, jak dla mnie, te bułeczki przypominają raczej baranie głowy

składniki na 12 sztuk

ciasto
1 paczuszka drożdży instant
120 ml letniej wody
60 g rozpuszczonego masła
50 g cukru
1 jajko
1 żółtko
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki kardamonu
300 g mąki pszennej typ "00" (niemiecki 405) + trochę do podsypywania

nadzienie
60 g bardzo miękkiego masła
50 g cukru
1/2 łyżki cynamonu

wykończenie
1 jajko ubite z odrobiną mleka
cukier perłowy

Przygotowanie
Drożdże rozpuszczamy w wodzie. Mąkę mieszamy cukrem, solą i kardamonem, dodajemy drożdże z wodą, jajko i żółtko, oraz przestudzone masło. Wyrabiamy hakami miksera aż ciasto stanie się gładkie i miękkie.
Zakrywamy miskę folią i odstawiamy ją do lodówki na 2 - 24 h.

Po tym czasie wyjmujemy ciasto na omączony blat, nadajemy mu kształt prostokąta i wałkujemy podsypując mąką aż do rozmiaru 30x60 cm. Otrzymany prostokąt smarujemy miękkim masłem i posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem.
Teraz rolujemy ciasto od dłuższej strony a otrzymany wałek kroimy na 12 trójkątów (w podstawie powinny mieć około 7,5 cm)

Używając np. trzonka drewnianej łyżki, w każdym z trójkątów robimy podłużne wgłębienie, (dzięki temu boki bułeczek unoszą się w coś na kształt uszu, polecam zajrzeć na stronę Petry :)

Bułeczki układamy w dużych odstępach (urosną!) na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy i odstawiamy na 40 min.
Rozgrzewamy piekarnik do 200 st C.
Wyrośnięte bułeczki delikatnie smarujemy mieszaniną jajka i mleka, posypujemy cukrem, wsuwamy do piekarnika i pieczemy około 15 min, aż nabiorą złotobrązowego koloru.

* są pyszne zwłaszcza dla kogoś, kto jak ja uwielbia drożdże, cynamon i kardamon.

czwartek, 28 kwietnia 2011

Kulicz


Alicja tak zachęcająco o nim napisała, że musiałam spróbować!
Oczywiście nie miałam kilogramowych puszek po kawie, więc moje kulicze wyglądały jak tradycyjne polskie baby. Ten upieczony w pożyczonej aluminiowej formie wyszedł bledziutki, w czarnej foremce upiekł się na piękny brązowy kolor, dla smaku nie miało to znaczenia, oba były wspaniałe.

przepis na Izbushce podała Rosa Rugosa, tu w tłumaczeniu Joanny

Przygotować dwie kilogramowe puszki po kawie. Dna puszek wyłożyć posmarowanym masłem papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i wysypać tartą bułką. Kulicze przygotowywać w ciepłym pomieszczeniu, najlepiej - w temperaturze 25 stopni.

1 kg mąki
50 g drożdży
1 - 1,5 szklanki mleka
10 żółtek
3 białka
250 g cukru
200 g masła
100 g rodzynek
25 g koniaku
25 g kandyzowanych owoców
3 łyżki otartej skórki cytrynowej lub 1 łyżeczka mielonego kardamonu i 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
2 - 4 łyżeczki cukru waniliowego
1 g soli

1. Zaparzyć 100 g mąki 1/2 szklanki wrzącego mleka i dokładnie wymieszać drewnianą łyżką do uzyskania jednorodnej konsystencji.
2. W tym samym czasie rozpuścić drożdże w 1/2 szklanki ciepłego mleka, wymieszać z 100 g mąki i odstawić na 10 minut.
3. Połączyć obie przygotowane wcześniej mieszaniny, nakryć i odstawić do wyrośnięcia na co najmniej godzinę.
4. Przygotować masę jajeczną - żółtka, białka, cukier i sól utrzeć na jednolitą masę i ubić do białości.
5. Połowę masy jajecznej wlać do mieszaniny drożdżowej, dodać 250 g mąki, dokładnie wymieszać i odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.
6. Dodać drugą połowę masy jajecznej oraz 500 g mąki, zagnieść ciasto. Zagniatać tak długo, aż ciasto będzie się odklejać od rąk. Wówczas dodawać do niego niewielkimi porcjami roztopione, ciepłe masło, cały czas mieszając, a następnie dodać koniak i przyprawy. Wyrobione ciasto odstawić ponownie do wyrośnięcia.
7. Po drugim wyrastaniu odgazować ciasto, dodać do niego 3/4 rodzynek i kandyzowanych owoców, wcześniej oprószonych mąką, wymieszać i znów odstawić do wyrośnięcia.
8. Podzielić ciasto na dwie części. Przełożyć do przygotowanych wcześniej form do połowy ich wysokości, posypać pozostałymi bakaliami. Odstawić do wyrośnięcia do 3/4 wysokości form, posmarować żółtkiem i piec w średnio nagrzanym piekarniku około 45 minut."

* nie dodałam bakalii, a z przypraw tylko skórkę cytrynową
dogrzewałam kuchnię piecykiem :)

środa, 27 kwietnia 2011

Tort "Esterhazy"


może nie należy do najłatwiejszych, ale warto go spróbować :)
Przepis pochodzi z forum Cincin, podała go Maraa.

Składniki na dwa blaty bezowo-orzechowe o średnicy 23/24 cm:
- 3 białka,
- 70 g cukru,
- 70 g zmielonych orzechów włoskich,
- szczypta cynamonu,
- szczypta soli,
- jedna łyżeczka mąki ziemniaczanej,
- jedna łyżeczka soku z cytryny.

Ubić białka ze szczyptą soli w trakcie dosypywać stopniowo cukier. Pod koniec dodać sok z cytryny. Orzechy wymieszać z mąką ziemniaczaną i cynamonem. Połączyć delikatnie mieszając z pianą. Na dwóch arkuszach papieru do pieczenia narysować koła o średnicy 23/24 cm. Masę podzielić na dwie części i wyłożyć na przygotowane szablony. Piec w nagrzanym piekarniku (150/160 st C) przez 40/50 min. Upieczone blaty powinny mieć jasnobrązowy kolor. Do przygotowania tortu będziemy potrzebowali sześciu blatów.

Masa:
- 1,5 szklanki mleka,
- 1 szklanka cukru,
- 6 żółtek,
- 350 g masła,
- 3 łyżeczki cukru waniliowego,
- konfitura lub dżem morelowy (ok 4 łyżek),
- 2 łyżki alkoholu; może być wiśniówka, rum albo koniak.

Pół szklanki mleka ubić z cukrem, żółtkami i cukrem waniliowym na puszysty krem. Resztę mleka zagotować i gorące wlewać cienką strużką do masy z żółtek, ciągle ubijając. Krem ustawić ponownie na ogniu i mieszając doprowadzić do wrzenia. Trzeba bardzo uważać, bo masa łatwo się przypala, powiększa też swoją objętość dlatego należy podgrzewać ją w dużym garnku. Po zagotowaniu ciągle powinna mieć konsystencję piany! Zdjąć z ognia i ubijając mikserem na wysokich obrotach ostudzić krem. W drugiej misce utrzeć masło, do którego dodawać po łyżce ostudzony krem z żółtek i mleka. Pod koniec ucierania dodać alkohol.
Ochłodzonym kremem posmarować pięć blatów, układając jeden na drugim. Szósty posmarować podgrzaną konfiturą morelową. Schłodzić.

Polewa:
- 200g białej czekolady,
- 6 łyżek śmietany 30%

Czekoladę i śmietanę rozpuścić w kąpieli wodnej, mieszając doprowadzić do jednolitej konsystencji. Lekko ciepłą czekoladą polać schłodzony tort.
Do dekoracji można wykorzystać wiórki z ciemnej czekolady i uprażone płatki migdałowe.

Gotowy tort należy odstawić na 12 godzin do lodówki!

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Tatterowiec


czyli chleb autorski Tatter - jak dla mnie, najlepszy sposób na utylizację zakwasu :)

400g zakwasu żytniego razowego płynnego (np. 150%)*
150ml wody**
100g mąki żytniej/pszennej razowej
300g mąki pszennej chlebowej zwykłej lub Manitoby
1 łyżka soli morskiej
1 łyżeczka demerary (lub zwykłego cukru)

*jeśli zakwas jest młody, można dodać 1 łyżeczkę suchych drożdży
**ilość użytej wody należy uzależnić od gęstości zakwasu i rodzaju użytych mąk.

Wszystkie składniki mieszam, ciasto jest lepkie i luźne. Zostawiam do wyrośnięcia na godzinę.
Znów mieszam krótko, przekładam do foremki chlebowej wysmarowanej oliwa i wysypanej otrębami lub płatkami żytnimi, smaruję wierzch ciasta chlebowego oliwą, zakrywam naoliwioną folią i zostawiam do ponownego wyrośnięcia (ma rosnąć powoli, kilka godzin - u mnie ponad 4h).
Pilnuje żeby nie przerosło!
Przed pieczeniem posypuje makiem, otrębami, nasionami kolendry, płatkami żytnimi.
Foremkę z chlebem wsuwam do zimnego piekarnika, nastawiam temperaturę na 200C i piekę godzinę.
Gdy piekarnik dobrze się nagrzeje (osiągnie temperaturę 200C), chleb i ścianki pieca spryskuję wodą.
Można również po godzinie dopiekać bez formy.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Bienenstich


Przepis znaleziony u Petry Holzapfel

Ciasto (wieczorem)
250 g mąki pszennej typ 550
100 g mleka w temp. pokojowej
10 g drożdży
35 g cukru
1 jajko
1 żółtko
45 g masła
3 g soli
trochę rumu
skórka z cytryny

masa
40 g cukru
40 g miodu
65 g masła
25 g śmietanki
85 g siekanych migdałów

krem
250 g mleka
50 g cukru
1 laska wanilii
1/2 paczki budyniu waniliowego (Petra: Bourbon-Vanillepuddingpulver)
1 żółtko
50 g mleka
2 listki żelatyny
200 g ubitej śmietanki

Ciasto
Wszystkie składniki zagnieść w mikserze, najpierw 10 min powoli, później jeszcze 4 min na wyższych obrotach. Ciasto ma być gładkie i lśniące. Gotowe ciasto uformować w kulę, lekko spłaszczyć, owinąć cienką folią i schować na noc do lodówki. Następnego dnia uformować ciasto w 28 cm okrąg, położyć na blaszce np. w obręczy tortownicy. Pozostawić do podrośnięcia, w temp. Pokojowej, na około 1h.

Masa
Cztery pierwsze składniki zagotować i pogotować na małym ogniu około 5 min. Dodać migdały i ponownie zagotować. Masę przełożyć na ciasto i piec w piekarniku w 220°C około 20-25 min.*, aż stanie się złotobrązowe. Ostudzone ciasto przekroić na pół, wierzch podzielić od razu na 12 części.

Krem
Zagotować mleko, cukier i wanilię. Połączyć budyń i żółtko z pozostałym mlekiem i wmieszać do gotującej się masy. Znowu zagotować, odstawić z ognia, wyjąć wanilię. Namoczyć żelatynę, odsączyć i domieszać do gorącej masy budyniowej. Pozostawić do ostudzenia przykryte folią . Na koniec delikatnie dodać ubitą śmietanę.

Dół ciasta przełożyć do tortownicy, przykryć kremem i 12 częściami wierzchu. Gotowe ciasto wstawić do lodówki.

*
u mnie po 20 min. wyglądało już na przypalone :) , co na szczęście nie wpłynęło na smak, było pyszne!

sobota, 19 marca 2011

Kolejne rogale


tym razem "konkretniejsze"
Przepis pochodzi od Liski, trochę zmieniony jest też "Na grabinie"

na 6 dużych rogali

400 g mąki pszennej (u mnie 200 g manitoby i 200 g pszennej 900)
20 g drożdży świeżych (u mnie 1 łyżeczka suszonych)
2 łyżki oliwy
1 łyżka cukru
1,5 łyżeczki soli
250 ml wody (połowę zastąpiłam mlekiem)

Mąkę wymieszać z drożdżami i suchymi składnikami, mieszając (najlepiej mikserem) powoli wlewać wodę i oliwę. Zagnieść dosyć luźne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1 godzinę lub do czasu podwojenia objętości ciasta.
Na oprószonym mąką blacie położyć ciasto, rozpłaszczyć je na okrąg (grubości 1-2 cm).
Ostrym nożem przekroić na 6 trójkątów.
Każdy kawałek zwijać zaczynając od dłuższego boku.
Blachę do pieczenia wyłożyć papierem. Przełożyć na nią rogale.
Odstawić do wyrastania na ok. 30 minut.
W miseczce wymieszać 2 łyżki wody z 1 łyżeczką cukru pudru i posmarować rogale.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 190 st C.
Wstawić blachę, jednocześnie spryskując wnętrze piekarnika wodą ze spryskiwacza.
Piec 20-30 minut.

Po upieczeniu zostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Ja, jeszcze gorące, posmarowałam rozpuszczonym masłem.

niedziela, 13 marca 2011

Maple-Walnut Cupcakes


Przepis Marty Stewart, wykonanie Stasia :)

Babeczki

Proporcje na 24 szt.

2 i 3/4 szkl. przesianej mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka cynamonu
225g masła, temp. pokojowa
1 i 1/2 szkl. cukru
3 duże jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szkl. mleka
1 i 1/2 szkl orzechów włoskich

Rozgrzej piekarnik do 185 st
Wymieszaj mąkę, proszek, sól i cynamon.
Ubij masło z cukrem (3 min.) dodaj jajka i wanilię, nadal miksując, dodaj połowę suchych składników, później mleko i drugą część suchych.
Łyżką domieszaj drobno posiekane orzechy.
Wypełnij ciastem muffinkową blachę, każdy dołek do ¾ wysokości.
Piecz 18- 20min, aż będą złote ( do suchego patyczka).
Gotowe babeczki wystudź na kratce.

Krem

3 duże żółtka
1 szkl syropu klonowego
225g zimnego masła pokrojonego na małe kawałki

Ubij żółtka (5min)
Zagotuj syrop klonowy i gotuj około 15 min,aż osiągnie temp. 116 C
Włącz mikser i powoli wlewaj syrop do żółtek, stale miksując. Ubijaj około 5min . Na koniec dodaj masło,po jednym kawałku na raz. Miksuj jeszcze 4min.

sobota, 12 marca 2011

Cudownie kruche migdałowe Croustilles


Przepis cytuję za Margot
proporcje na 70-80 ciastek

* 115g masła
* 200g brązowego cukru (taki grubszy)
* 1 opakowanie cukru waniliowego z prawdziwej wanilii
* 80 ml wody
* 325g mąki
* 1 / 4 łyżeczki sody oczyszczonej
* 1 dużą szczyptę cynamonu (lub zmielonej wanilii)
* 90g płatków migdałowych( ja daję 100g)

Keksowkę wyłożyć folia spożywczą - tak żeby wystawała trochę po bokach.
Masło (najlepiej miękkie, nie zimne z lodówki) pokroić w kawałki, włożyć do garnka, dodać cukier (taki o 'grubszej' strukturze) , cukier waniliowy, wlać wodę (tuz przed postawieniem na gaz!) i na średnim ogniu podgrzewać aż masło się roztopi, ale mieszać jak najmniej żeby się cukier cały nie roztopił (i nie może się to zagotować tylko dość mocno podgrzać )
(dzięki kryształkom cukru będą jeszcze bardziej 'chrupkie')

Zdjąć z ognia i natychmiast dodać mąkę, wymieszaną z sodą oraz cynamonem lub wanilią, lekko wymieszać. Dodać migdały i ponownie wymieszać (nie 'połamać' ich)

Wlać do foremki, zakryć boki folią, wygładzić powierzchnie (ręką lub przyciskając drugą keksowką) tak żeby otrzymać identyczną grubość na całej powierzchni, wystudzić i schować do lodówki na kilka godzin- ja zostawiam na całą noc
Uwaga
można cześć ciasta surowego przetrzymać do kilku dni w lodowce lub zamrozić

Piekarnik rozgrzać do 160°C. Dwie blachy wyłożyć papierem do pieczenia
Ciasto wyjąć z keksówki, odwinąć z folii, położyć na deseczkę drewnianą i ostrym nożem kroić jak najcieńsze prostokąty i układać je na blasze z 3 cm odstępem
piec 10-12 min
ciastka maja zaczynać twardnieć i mięć zloty kolor
Wyciągnąć, poczekać 1 min., odwrócić każde ciastko szpatułką i jeszcze na 10 min do piekarnika aż ciasteczka stwardnieją i będą mięć karmelowy kolor

Uwaga : czas pieczenia zależy od grubości ciasteczek!
Wyjąć, wystudzić(najlepiej) na kratce i przełożyć do metalowej puszki.

czwartek, 3 marca 2011

Pyszne maślane rogaliki


Przepis Bajaderki z forum CinCin przypomniała niedawno Tatter
ciasto wychodzi bardzo rzadkie i klejące, więc gdyby nie metoda Bartinetta pewnie bym sobie nie poradziła.

1 szklanka mleka
125g masła
1/2 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka suchych drożdży (dałam 25g świeżych i robiłam rozczyn)
3 duże jajka
4 1/2 szklanki maki

3-4 łyżki roztopionego masła


Drożdże wsypać do małego naczynia, dodać troszkę maki i cukru. Mleko podgrzać, aż będzie letnie i 1/4 szklanki zalać drożdże, dobrze wymieszać i zostawić aż zaczyn zacznie się podnosić. Resztę (3/4 szklanki) mleka zagotować i dodac do niego maslo i cukier. Odstawić az lekko wystygnie. Teraz wsypać make, dodac rozczyn, jajka i wymieszać, aż utworzy się miękkie ciasto. Wylozyc na stolnice i wyrabiać dobre kilka minut, aż będzie gladkie i lśniące. Wlozyc z powrotem do miski i zostawić do wyrośnięcia w cieplym miejscu na około 1 godziny, az podwoi swoja objętość. Podzielić ciasto na 3 części, z każdej wywałkować kolo o średnicy 22cm. Posmarować roztopionym maslem, podzielić na 8 trójkątów i zwijać rogaliki, ukladac na wysmarowanej blasze. Posmarować masłem, przykryc i zostawić do wyrośnięcia. Piec 8 - 10 minut w temperaturze 200 st.C, wyjac z piekarnika i jeszcze gorace ponownie posmarowac masłem. Zostawić do wystygnięcia.

Mozna zamiast rogalkow formowac zwykle, okragle buleczki. Mozna rowniez robic nadziewane rogaliki np. marmolada, orzechami, nadzieniem cynamonowym.

sobota, 26 lutego 2011

Popękane ciasteczka z tonką


znalazłam je na blogu "Kuchnia Szczęścia"

ukłony dla Bei za inspirację i magiczne ziarenka :)

Składniki:
100 g mąki
50 g kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
140 g cukru pudru
50 g miękkiego masła
2 roztrzepane jajka
1 łyżeczka likieru pomarańczowego
dodatkowo dałam starte ziarno tonka

cukier puder - do obtoczenia

Połączyć wszystkie składniki i odłożyć na 30 minut do lodówki.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni.
Z ciasta formować małe kulki , obtaczać je w cukrze pudrze i układać w dużych odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec 10 minut, zostawić na blaszce na kilka minut, przełożyć do ostudzenia na kratkę.

czwartek, 24 lutego 2011

Bułki 100% żytnie


Do ich wypieku zachęcała na CinCinie Margot

Zaczyn
330 g maki żytniej -typ 1370 ( lub pół na pół żytniej typ 720 i typ 2000)
264 g wody
33 g zakwasu
Wszystko dobrze wymieszać i zostawić na 16 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto
cały zaczyn
344 maki żytniej 1370 (typ 720 i typ 2000 pół na pół)
204 g wody
14 g soli
10 g świeżych drożdży (u mnie 3 g suszonych)
7,5 g żytniego słodu (u mnie jęczmienny diastyczny)
1 łyżka płynnego słodu( u mnie melasa)

Wszystko "wrzucić" do robota kuchennego i zagniatać 7 min., następnie zostawić na minimum 30 min( zostawiłam na 60 minut).
Odmierzyć z ciasta po ok. 100 g i uformować kulki.( to ciasto jest lepiące i dobrze jest maczać ręce w zimnej wodzie lub mocno kulać w mące żytniej)
Bułki przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i zostawić na 75 min. w temperaturze pokojowej. Przed końcem oprószyć z mąka.
Piec w 240 st. ok. 20 min. Po włożeniu mocno zaparować, a po 10 min. przez otworzenie drzwiczek z piekarnika, wypuścić parę.

*dziś nie jest zdecydowanie mój dzień na pieczenie, najpierw pomyliłam (?) proporcje w chlebie a teraz te bułeczki - popękane nadmiernie, bo nie wystarczyło cierpliwości na ich wyrastanie...
ale dobre są
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...