Nie zdążyłam w tym miesiącu upiec chleba na czas.
Nie wszystko da się zaplanować, a mój najstarszy chyba nie zna przysłowia "żeby kózka nie skakała..."
Dobrze jednak, że się nie poddałam i choć spóźniona, spróbowałam marcowego wypieku.
Chleb zaproponowany przez Jacka z bloga Przepisy na domowy ser i chleb jest pyszny! Jest też bardzo łatwy do zrobienia,
nie wymaga długiego wyrabiania, formowania, czy też wymyślnych składników. Wymaga jednie czasu, no ale tak to z chlebem bywa.
Przed przystąpieniem do pieczenia warto obejrzeć ten filmik, część z nas na pewno pamięta rosyjski a pozostali niech po prostu popatrzą ;)
Chleb żytni z ziarnami
składniki na keksówkę 25 x 11 cm.
Zaczyn (18-24 godziny 35oC -> 23oC)
30 g zakwas żytni 100%
3 g sól
155 g mąka żytnia 1150 lub 1400 (można zastąpić: 105 g żytniej jasnej typ 720 + 50 g żytniej razowej typ 2000)
155 g woda
Dodanie soli ma tu na celu spowolnienie fermentacji zaczynu, aby uzyskać bogatszy aromat chleba.
Trzymamy 8-9 godzin w ciepłym miejscu (np. w pobliżu kaloryfera, u mnie najcieplej jest w łazience), potem przenosimy do temperatury pokojowej, łączny czas fermentacji zaczynu 18-24 godziny.
Ziarna (zaparzamy przez 2-3 godziny, przed robieniem ciasta)
25 g słonecznik
25 g sezam
25 g siemię lniane
150 g woda wrzątek
Ziarna zalewamy wrzącą wodą, przykrywamy, zostawiamy na 2-3 godziny.
Ciasto właściwe (wyrastanie 45 minut w misce + 45-90 minut w foremce w temp. ok. 30oC)
zaczyn (cały)
ziarna
250 g mąka żytnia 1150 lub 1400 (można zastąpić: 170 g żytniej jasnej typ 720 + 80 g żytniej razowej typ 2000)
50 g mąka jasna pszenna
40 g woda
5 g drożdże (dałam szczyptę drożdży instant)
24 g melasa
5 g sól
+ ziarna do posypania foremki i chleba
Foremkę posmarować margaryną*, obsypać ziarnami, przełożyć ciasto, wyrównać, posypać ziarnami, zostawić do wyrastania.
Pieczenie : 10 minut 250 st. C z parą, 45 minut 200 st.C, po upieczeniu spryskać wodą i zostawić jeszcze na 3 minuty w piekarniku.
*foremkę spryskałam tłuszczem w sprayu i obsypałam płatkami jaglanymi. chleb posypałam makiem i sezamem
Chleb żytni z ziarnami na blogach:
Akacjowy blog, Am. art kolor i smak, Bochen chleba, Codziennik kuchenny, Grahamka, weka, kajzerka…, Kuchnia Gucia, Kuchennymi drzwiami, Ogrody Babilonu, Przepisy na domowy ser i chleb, Smak mojego domu, Stare gary, Sto kolorów kuchni, W mojej kuchni,
Weekendy w domu i ogrodzie, W poszukiwaniu slow life , Zacisze kuchenne
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwas. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 marca 2017
poniedziałek, 20 lutego 2017
Chleb gryczany na zakwasie
Do lutowej Piekarni, Amber wybrała chleb gryczany. Bardzo lubię gryczaną kaszę, ale do tego chleba podeszłam bez przekonania...
a on odpłacił mi się tym samym :D. Rósł chyba 3,5 godziny, a nie 1,5 jak u Gucia, po upieczeniu wyglądał jak nieudany pasztet a smak ma taki,
że sama nie wiem co o nim sądzić. Trochę słodki, trochę kwaśny, jakby piwny? Właściwie całkiem smaczny ale nie na tyle żeby go powtarzać. Mogliśmy wybierać pomiędzy chlebem drożdżowym a zakwasowym. Będzie mnie to męczyło, że nie poznałam smaku tego na drożdżach :D
Przepis podaję w wersji Gucia
(na 100% wzięłam za dużą keksówkę)
Chleb gryczany na zakwasie
Zakwas
1 łyżka zakwasu żytniego
60 g mąki gryczanej
60 g wody
Wymieszałam, przykryłam i zostawiłam na noc.
Zaparka
240 g mąki gryczanej
1 szklanka wrzącego mleka
Zaparzyłam całość mąki mlekiem, przykryłam i zostawiłam na noc.
Ciasto
1/2 szklanki wody
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki miodu
1 łyżeczka siemienia lnianego
1/3 łyżeczki drożdży instant
W wodzie rozpuściłam sól i miód. Dodałam zaparzoną mąkę, zakwas i dosypałam drożdże.
Wyrabiałam robotem na średniej prędkości ok. 10 min, aż do dobrego połączenia składników (konsystencja bardzo gęstej śmietany).
Przełożyłam do foremki wyłożonej papierem do pieczenia (ok. 1/2 foremki). Przykryłam wysmarowaną oliwą folią i przez około 3,5h trzymałam w piekarniku z włączonym światłem (temp. ok 30-35 st).
Podobno "trzeba pilnować aby ciasto nie przerosło jeżeli tak się stanie to można podratować sytuację parą w piekarniku". U mnie nie było takiego problemu, ciasto urosło może o 1/3.
Piekłam 50 min. w temp. 180 st. i bez foremki (uwaga bo konsystencja bardzo niestabilna) jeszcze ok. 5 min.
Chlebek po upieczeniu nie nadaje się do krojenia !!! trzeba odczekać aż ostygnie.
Chleb gryczany na blogach:
Dom z mozaikami, Fabryka kulinarnych inspiracji, Konwalie w kuchni, Kuchennymi drzwiami, Moje małe czarowanie, Ogrody Babilonu, Przepisy na domowy ser i chleb, Stare gary, Z chaty na końcu wsi.
a on odpłacił mi się tym samym :D. Rósł chyba 3,5 godziny, a nie 1,5 jak u Gucia, po upieczeniu wyglądał jak nieudany pasztet a smak ma taki,
że sama nie wiem co o nim sądzić. Trochę słodki, trochę kwaśny, jakby piwny? Właściwie całkiem smaczny ale nie na tyle żeby go powtarzać. Mogliśmy wybierać pomiędzy chlebem drożdżowym a zakwasowym. Będzie mnie to męczyło, że nie poznałam smaku tego na drożdżach :D
Przepis podaję w wersji Gucia
(na 100% wzięłam za dużą keksówkę)
Chleb gryczany na zakwasie
Zakwas
1 łyżka zakwasu żytniego
60 g mąki gryczanej
60 g wody
Wymieszałam, przykryłam i zostawiłam na noc.
Zaparka
240 g mąki gryczanej
1 szklanka wrzącego mleka
Zaparzyłam całość mąki mlekiem, przykryłam i zostawiłam na noc.
Ciasto
1/2 szklanki wody
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki miodu
1 łyżeczka siemienia lnianego
1/3 łyżeczki drożdży instant
W wodzie rozpuściłam sól i miód. Dodałam zaparzoną mąkę, zakwas i dosypałam drożdże.
Wyrabiałam robotem na średniej prędkości ok. 10 min, aż do dobrego połączenia składników (konsystencja bardzo gęstej śmietany).
Przełożyłam do foremki wyłożonej papierem do pieczenia (ok. 1/2 foremki). Przykryłam wysmarowaną oliwą folią i przez około 3,5h trzymałam w piekarniku z włączonym światłem (temp. ok 30-35 st).
Podobno "trzeba pilnować aby ciasto nie przerosło jeżeli tak się stanie to można podratować sytuację parą w piekarniku". U mnie nie było takiego problemu, ciasto urosło może o 1/3.
Piekłam 50 min. w temp. 180 st. i bez foremki (uwaga bo konsystencja bardzo niestabilna) jeszcze ok. 5 min.
Chlebek po upieczeniu nie nadaje się do krojenia !!! trzeba odczekać aż ostygnie.
Chleb gryczany na blogach:
Dom z mozaikami, Fabryka kulinarnych inspiracji, Konwalie w kuchni, Kuchennymi drzwiami, Moje małe czarowanie, Ogrody Babilonu, Przepisy na domowy ser i chleb, Stare gary, Z chaty na końcu wsi.
poniedziałek, 12 września 2016
Chleb z tartym jabłkiem na zakwasie, wrześniowa piekarnia
Wyglada na to, że Piekarnia Amber, jest głównym czynnikiem mobilizującym mnie do pisania na blogu :)
Jakoś czasu na co dzień nie starcza... tym chętniej uczestniczę we wspólnym wypiekaniu, choć niestety z małym opóźnieniem.
We wrześniu pieczemy chleby z przepisu Dany.
Chleby nie byle jakie, z chrupiącą skórką i lekko wilgotnym wnętrzem. Pachnące jabłkami, wrześniowe ale prawie jesienne.
Chleb z tartym jabłkiem na zakwasie
podaję za Daną
Składniki zaczynu
2 łyżki zakwasu żytniego
200g mąki żytniej typ 720
150g wody
140g startego jabłka ze skórką na tarce o dużych oczkach. (u mnie antonówki)
Czas fermentacji 12-14 godzin
Ciasto właściwe
Cały zaczyn
500g mąki żytniej typ 720
200g mąki orkiszowej jasnej
550g wody
20g soli himalajskiej.
1 jabłko do dekoracji (dekoracja z rajskich jabłuszek przypala się w pierwszej kolejności ;)
Wszystkie składniki ciasta mieszamy i wyrabiamy do dobrego połączenia. Pozostawiamy ciasto na 30 minut, aby odpoczęło. W międzyczasie przygotowujemy 2 foremki o wymiarach 25×11 smarujemy tłuszczem i wysypujemy mąką.
Kiedy ciasto odpocznie, jeszcze raz mieszamy i wykładamy do foremek.
Układamy plastry jabłek / po dwa do foremki / na cieście i zostawiamy przykryte do wyrośnięcia. Od 1,5 do 2,5 godziny (u mnie 4,5h) ciasto powinno wyrosnąć w zależności od temperatury otoczenia i tej za oknem.
Pieczemy w temp. 230st. przez 15 minut. Dopiekamy 40 minut w temperaturze 210st. (dopiekałam jeszcze kilka minut bez foremek)
Chleb z tartym jabłkiem na blogach:
Akacjowy blog, Apetyt na smaka, Codziennik kuchenny, Fabryka kulinarnych inspiracji, Konwalie w kuchni , Kuchennymi drzwiami,
Kuchnia Gucia, Kulinarne przygody Gatity, Leśny Zakątek, Nie tylko na słodko, Ogrody Babilonu, Pieguskowa kuchnia, Proste potrawy, Przepisy na domowy ser i chleb, Stare gary, Weekendy w domu i ogrodzie, W mojej kuchni, W poszukiwaniu slow life.
Jakoś czasu na co dzień nie starcza... tym chętniej uczestniczę we wspólnym wypiekaniu, choć niestety z małym opóźnieniem.
We wrześniu pieczemy chleby z przepisu Dany.
Chleby nie byle jakie, z chrupiącą skórką i lekko wilgotnym wnętrzem. Pachnące jabłkami, wrześniowe ale prawie jesienne.
Chleb z tartym jabłkiem na zakwasie
podaję za Daną
Składniki zaczynu
2 łyżki zakwasu żytniego
200g mąki żytniej typ 720
150g wody
140g startego jabłka ze skórką na tarce o dużych oczkach. (u mnie antonówki)
Czas fermentacji 12-14 godzin
Ciasto właściwe
Cały zaczyn
500g mąki żytniej typ 720
200g mąki orkiszowej jasnej
550g wody
20g soli himalajskiej.
1 jabłko do dekoracji (dekoracja z rajskich jabłuszek przypala się w pierwszej kolejności ;)
Wszystkie składniki ciasta mieszamy i wyrabiamy do dobrego połączenia. Pozostawiamy ciasto na 30 minut, aby odpoczęło. W międzyczasie przygotowujemy 2 foremki o wymiarach 25×11 smarujemy tłuszczem i wysypujemy mąką.
Kiedy ciasto odpocznie, jeszcze raz mieszamy i wykładamy do foremek.
Układamy plastry jabłek / po dwa do foremki / na cieście i zostawiamy przykryte do wyrośnięcia. Od 1,5 do 2,5 godziny (u mnie 4,5h) ciasto powinno wyrosnąć w zależności od temperatury otoczenia i tej za oknem.
Pieczemy w temp. 230st. przez 15 minut. Dopiekamy 40 minut w temperaturze 210st. (dopiekałam jeszcze kilka minut bez foremek)
Chleb z tartym jabłkiem na blogach:
Akacjowy blog, Apetyt na smaka, Codziennik kuchenny, Fabryka kulinarnych inspiracji, Konwalie w kuchni , Kuchennymi drzwiami,
Kuchnia Gucia, Kulinarne przygody Gatity, Leśny Zakątek, Nie tylko na słodko, Ogrody Babilonu, Pieguskowa kuchnia, Proste potrawy, Przepisy na domowy ser i chleb, Stare gary, Weekendy w domu i ogrodzie, W mojej kuchni, W poszukiwaniu slow life.
poniedziałek, 18 lipca 2016
Chleb żytni, Lipcowa Piekarnia
A w lipcu wyszedł mi jamniczek :D
Na zaproszenie Amber ponownie biorę udział w międzyblogowej Piekarni.
Tym razem przepis zaproponował Adam z bloga Kuchnia Gucia. Korzystając ze wskazówek Dany (Leśny zakątek) wyprodukowałam zakwas 3 fazowy (zachowywał się bardzo pięknie na każdym etapie) i przystąpiłam do produkcji chleba.
A tu klapa, ciasto nie urosło prawie wcale przez 4h! Zawsze mogę to zrzucić na karb burzowej pogody ;) ale pewnie po prostu przegapiłam coś istotnego... (co? za bardzo zmieniłam skład?) Mój niziutki chlebek był na szczęście pyszny, właściwie nie wymagał żadnych dodatków. Kromeczka z masłem plus espresso stworzyły całkiem udany podwieczorek.
Oryginalny przepis jest tu: w zaproszeniu Amber. Podaję z moimi zmianami.
Żytni chleb z suszonymi owocami
240 g zakwasu (3 fazowego)
80 g mąki żytniej typ 720
30 g wody
5 g soli
40 g płatków żytnich + 40 g ziaren słonecznika, wymieszanych z 80 g wody
10 g liofilizowanych jagód
30 g suszonej żurawiny
Wykonanie (podobnie jak w oryginale):
W robocie z hakiem mieszamy wszystkie składniki za wyjątkiem suszonych owoców.
10 minut na pierwszym biegu. Dodajemy owoce i mieszamy do połączenia całości.
Pozostawiamy przykryte folią spożywczą na ok. 20-30 min.
Przekładamy do wysmarowanej olejem foremki i posypujemy wierzch niewielka ilością mąki żytniej razowej.
Przykrywamy folia spożywczą i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 1,5-2 godziny (u mnie 4 h)
Pieczemy w 240 st.15 min. później obniżamy temperaturę do 220 st i pieczemy kolejne 15 min. następnie w 210 st 15 min, na koniec wyjmujemy z foremki i pieczemy bezpośrednio na blaszce 15 min. w 190 st.
Jeżeli chleb popukany od spodu daje odgłos pustego pojemnika to znaczy, że jest gotowy.
Razem ze mną piekli:
Am.art kolor, Konwalie w kuchni, Kuchnia Gucia, Kuchenne wojowanie, Kuchennymi drzwiami, Kulinarna Maniusia, Ogrody Babilonu, Pieguskowa kuchnia, Smaki i aromaty, Weekendy w domu i ogrodzie, W poszukiwaniu slow Life.
Na zaproszenie Amber ponownie biorę udział w międzyblogowej Piekarni.
Tym razem przepis zaproponował Adam z bloga Kuchnia Gucia. Korzystając ze wskazówek Dany (Leśny zakątek) wyprodukowałam zakwas 3 fazowy (zachowywał się bardzo pięknie na każdym etapie) i przystąpiłam do produkcji chleba.
A tu klapa, ciasto nie urosło prawie wcale przez 4h! Zawsze mogę to zrzucić na karb burzowej pogody ;) ale pewnie po prostu przegapiłam coś istotnego... (co? za bardzo zmieniłam skład?) Mój niziutki chlebek był na szczęście pyszny, właściwie nie wymagał żadnych dodatków. Kromeczka z masłem plus espresso stworzyły całkiem udany podwieczorek.
Oryginalny przepis jest tu: w zaproszeniu Amber. Podaję z moimi zmianami.
Żytni chleb z suszonymi owocami
240 g zakwasu (3 fazowego)
80 g mąki żytniej typ 720
30 g wody
5 g soli
40 g płatków żytnich + 40 g ziaren słonecznika, wymieszanych z 80 g wody
10 g liofilizowanych jagód
30 g suszonej żurawiny
Wykonanie (podobnie jak w oryginale):
W robocie z hakiem mieszamy wszystkie składniki za wyjątkiem suszonych owoców.
10 minut na pierwszym biegu. Dodajemy owoce i mieszamy do połączenia całości.
Pozostawiamy przykryte folią spożywczą na ok. 20-30 min.
Przekładamy do wysmarowanej olejem foremki i posypujemy wierzch niewielka ilością mąki żytniej razowej.
Przykrywamy folia spożywczą i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 1,5-2 godziny (u mnie 4 h)
Pieczemy w 240 st.15 min. później obniżamy temperaturę do 220 st i pieczemy kolejne 15 min. następnie w 210 st 15 min, na koniec wyjmujemy z foremki i pieczemy bezpośrednio na blaszce 15 min. w 190 st.
Jeżeli chleb popukany od spodu daje odgłos pustego pojemnika to znaczy, że jest gotowy.
Razem ze mną piekli:
Am.art kolor, Konwalie w kuchni, Kuchnia Gucia, Kuchenne wojowanie, Kuchennymi drzwiami, Kulinarna Maniusia, Ogrody Babilonu, Pieguskowa kuchnia, Smaki i aromaty, Weekendy w domu i ogrodzie, W poszukiwaniu slow Life.
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Chleb ziołowy z płatkami owsianymi - kwietniowa piekarnia
Udało mi się! Tym razem, do międzyblogowej Piekarni Amber, został wybrany chleb błyskawiczny.
Ostatnio wszystkie weekendy mam zajęte, a i podczas tygodnia brakuje czasu na spokojne, powolne
przygotowywanie pieczywa. A tu, nie dość, że szybko, to i efekt bardzo przyjemny.
Trochę obawiałam się tej ilości ziół ale zupełnie niepotrzebnie. Chleb jest wyrazisty a nie przeładowany, doskonały do sera.
Przepis zaproponowała Kasia z bloga Smaki i Aromaty, dzięki niej w kwietniu pachnie ziołami :)
Chleb ziołowy z płatkami owsianymi
przepis podaję z moimi zmianami
forma 11x25cm
zaczyn:
2 łyżki mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka drożdży instant
1/2 łyżeczki cukru
1/4 szkl letniej wody
Wymieszać i przykryć i pozostawić na 15 minut.
zioła po 1/2 łyżeczki:
czosnek niedźwiedzi
mielony kminek
tymianek
majeranek
czarnuszka
cząber
rozmaryn
oraz:
1/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
1/2 łyżeczki soli
Zalać wszystko 1/4 szkl. ciepłej wody i odstawić na 20 minut.
ciasto właściwe:
150 g mąki chlebowej
100 g mąki orkiszowej, pełnoziarnistej
1/4 szklanki drobnych płatków owsianych
1 łyżka aktywnego zakwasu żytniego
zaczyn drożdżowy
zalewa ziołowa
ok 1/3 szkl wody
Wymieszać mąkę z płatkami, zaczynem, ziołami i wodą , wszystko dokładnie wymieszać. Nie trzeba długo wyrabiać, wystarczy 2 minuty do połączenia składników. Ciasto powinno być dosyć luźne ale nie lejące – jeśli jest zbyt zwarte, dolać więcej wody.
Formę natłuścić i wysypać płatkami owsianymi. Przełożyć ciasto (powinno sięgać do połowy wysokości), wyrównać powierzchnię mokrą dłonią i obsypać płatkami owsianymi. Przykryć ściereczką i odstawić na ok 1 godzinę, do podwojenia objętości.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180stC na 50 minut. Po tym czasie wyjąć z foremki i dopiekać jeszcze 5-10 minn.
Wyjąć z piekarnika i wyłożyć na kratkę. Kroić po wystudzeniu.
Polecam konsumpcję z kozim twarożkiem i pieczarkami podsmażanymi na klarowanym maśle. Pyszne!
Chleb ziołowy na blogach:
Akacjowy blog, Apetyt na smaka, Bochen chleba, Codziennik kuchenny, Fabryka kuliarnych inspiracji,
Grahamka, weka i kajzerka, Konwalie w kuchni, Kulinarna Maniusia, Kuchnia Gucia, Kuchennymi drzwiami,
Leśny Zakątek, Moje kucharzenie, Moje małe czarowanie, nie-ład mAlutki, Nie tylko na słodko, Ogrody Babilonu,
Przepisy na domowy ser i chleb, Smaki i Aromaty, Smakowity chleb, Stare gary, W mojej kuchni,
W poszukiwaniu slowlife, Zacisze kuchenne.
Ostatnio wszystkie weekendy mam zajęte, a i podczas tygodnia brakuje czasu na spokojne, powolne
przygotowywanie pieczywa. A tu, nie dość, że szybko, to i efekt bardzo przyjemny.
Trochę obawiałam się tej ilości ziół ale zupełnie niepotrzebnie. Chleb jest wyrazisty a nie przeładowany, doskonały do sera.
Przepis zaproponowała Kasia z bloga Smaki i Aromaty, dzięki niej w kwietniu pachnie ziołami :)
Chleb ziołowy z płatkami owsianymi
przepis podaję z moimi zmianami
forma 11x25cm
zaczyn:
2 łyżki mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka drożdży instant
1/2 łyżeczki cukru
1/4 szkl letniej wody
Wymieszać i przykryć i pozostawić na 15 minut.
zioła po 1/2 łyżeczki:
czosnek niedźwiedzi
mielony kminek
tymianek
majeranek
czarnuszka
cząber
rozmaryn
oraz:
1/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
1/2 łyżeczki soli
Zalać wszystko 1/4 szkl. ciepłej wody i odstawić na 20 minut.
ciasto właściwe:
150 g mąki chlebowej
100 g mąki orkiszowej, pełnoziarnistej
1/4 szklanki drobnych płatków owsianych
1 łyżka aktywnego zakwasu żytniego
zaczyn drożdżowy
zalewa ziołowa
ok 1/3 szkl wody
Wymieszać mąkę z płatkami, zaczynem, ziołami i wodą , wszystko dokładnie wymieszać. Nie trzeba długo wyrabiać, wystarczy 2 minuty do połączenia składników. Ciasto powinno być dosyć luźne ale nie lejące – jeśli jest zbyt zwarte, dolać więcej wody.
Formę natłuścić i wysypać płatkami owsianymi. Przełożyć ciasto (powinno sięgać do połowy wysokości), wyrównać powierzchnię mokrą dłonią i obsypać płatkami owsianymi. Przykryć ściereczką i odstawić na ok 1 godzinę, do podwojenia objętości.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180stC na 50 minut. Po tym czasie wyjąć z foremki i dopiekać jeszcze 5-10 minn.
Wyjąć z piekarnika i wyłożyć na kratkę. Kroić po wystudzeniu.
Polecam konsumpcję z kozim twarożkiem i pieczarkami podsmażanymi na klarowanym maśle. Pyszne!
Chleb ziołowy na blogach:
Akacjowy blog, Apetyt na smaka, Bochen chleba, Codziennik kuchenny, Fabryka kuliarnych inspiracji,
Grahamka, weka i kajzerka, Konwalie w kuchni, Kulinarna Maniusia, Kuchnia Gucia, Kuchennymi drzwiami,
Leśny Zakątek, Moje kucharzenie, Moje małe czarowanie, nie-ład mAlutki, Nie tylko na słodko, Ogrody Babilonu,
Przepisy na domowy ser i chleb, Smaki i Aromaty, Smakowity chleb, Stare gary, W mojej kuchni,
W poszukiwaniu slowlife, Zacisze kuchenne.
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Chleb z burakiem - styczniowa piekarnia
Zaczynamy czwarty rok wspólnego, międzyblogowego pieczenia.
Tym razem Amber zaproponowała chleb Emmanuela Hadjiandreou z książki "How to Make Bread".
Autor opracował własną technikę wyrabiania ciasta - klik! i choć kusiło mnie użycie miksera, to jednak postanowiłam
ją zastosować. Przygotowywanie chleba przypominało zabawę z małą dziewczynką. Otrzymałam kleiste (dałam za dużo wody)
i radośnie różowe ciasto, od którego trudno było uwolnić ręce. Oczywiście w miarę składania kleistość się zmniejszała
ale i tak nie spodziewałam się zwartego bochenka, dlatego chleb upiekłam w foremce.
Przepis (z moimi zmianami) podaję za Amber:
Chleb z burakiem
proporcje na jeden duży bochenek/ jedną keksówkę
300 g mąki pszennej chlebowej
70 g mąki pszennej razowej
8 g soli
160 g surowych buraków (startych na grubej tarce)
220 g aktywnego zakwasu żytniego(plus szczypta drożdży dla pewności ;))
200 g ciepłej wody
15 g oliwy
W misce wymieszać mąkę i sól. Odstawić.
W drugiej misce wymieszać zakwas, oliwę i wodę.
Do mokrej mieszanki składników dodać suchą i wymieszać razem do połączenia.
Dodać starte buraki i wymieszać. Odstawić na 10 minut.
Następnie stosować technikę zagniatania: zagniatać przez 10 sekund i zostawiać na 10 minut. Powtórzyć ten proces 4 razy. Przykryć miskę z ciastem i zostawić na 1 godzinę w ciepłym miejscu. Keksówkę wysmarować tłuszczem, obsypać otrębami. Przełożyć uformowany bochenek do foremki i zostawić do wyrośnięcia aż podwoi objętość. Może to trwać od 2 do 6 godzin. Kiedy chleb jest dobrze wyrośnięty, nagrzać piekarnik do 220 st. C a pod kratkę, na której będzie się piekł wstawić naczynie z wodą (np. żeliwną patelnię). Foremkę wstawić do piekarnika. Dolać więcej wody, aby utworzyło się więcej pary i obniżyć temperaturę do 200 st. C. Piec chleb przez 30 – 40 minut, aż postukany w dno wydaje głuchy dźwięk.
(Mój chleb wyrastał 7h i piekł się 40 min w keksówce i 10 min po wyjęciu z foremki.). Studzić na kratce.
Chleb ma bardzo chrupiącą skórkę i lekko wilgotne wnętrze. W sumie jest smaczny ale burak jest mi w nim zupełnie nie potrzebny, choć bardzo lubię pieczone buraki. :))
Jedliśmy go z rukolą i konfiturą z czerwonej cebuli. Polecam takie połączenie.
Konfitura z czerwonej cebuli
przepis Liski
Chleb z burakiem na blogach:
Akacjowy blog, Codziennik kuchenny, Dom z mozaikami, Dzieje kuchennej Wiewióry, Gotuj zdrowo!GutenAppetit!,
Kuchennymi drzwiami, Kuchnia Gucia, Leśny Zakątek, Moje małe czarowanie, nie-Ład mAlutki, Ogrody Babilonu,
Prawo do gotowania z pasją, Smakowity chleb, Stare gary, W poszukiwaniu SlowLife
Tym razem Amber zaproponowała chleb Emmanuela Hadjiandreou z książki "How to Make Bread".
Autor opracował własną technikę wyrabiania ciasta - klik! i choć kusiło mnie użycie miksera, to jednak postanowiłam
ją zastosować. Przygotowywanie chleba przypominało zabawę z małą dziewczynką. Otrzymałam kleiste (dałam za dużo wody)
i radośnie różowe ciasto, od którego trudno było uwolnić ręce. Oczywiście w miarę składania kleistość się zmniejszała
ale i tak nie spodziewałam się zwartego bochenka, dlatego chleb upiekłam w foremce.
Przepis (z moimi zmianami) podaję za Amber:
Chleb z burakiem
proporcje na jeden duży bochenek/ jedną keksówkę
300 g mąki pszennej chlebowej
70 g mąki pszennej razowej
8 g soli
160 g surowych buraków (startych na grubej tarce)
220 g aktywnego zakwasu żytniego(plus szczypta drożdży dla pewności ;))
200 g ciepłej wody
15 g oliwy
W misce wymieszać mąkę i sól. Odstawić.
W drugiej misce wymieszać zakwas, oliwę i wodę.
Do mokrej mieszanki składników dodać suchą i wymieszać razem do połączenia.
Dodać starte buraki i wymieszać. Odstawić na 10 minut.
Następnie stosować technikę zagniatania: zagniatać przez 10 sekund i zostawiać na 10 minut. Powtórzyć ten proces 4 razy. Przykryć miskę z ciastem i zostawić na 1 godzinę w ciepłym miejscu. Keksówkę wysmarować tłuszczem, obsypać otrębami. Przełożyć uformowany bochenek do foremki i zostawić do wyrośnięcia aż podwoi objętość. Może to trwać od 2 do 6 godzin. Kiedy chleb jest dobrze wyrośnięty, nagrzać piekarnik do 220 st. C a pod kratkę, na której będzie się piekł wstawić naczynie z wodą (np. żeliwną patelnię). Foremkę wstawić do piekarnika. Dolać więcej wody, aby utworzyło się więcej pary i obniżyć temperaturę do 200 st. C. Piec chleb przez 30 – 40 minut, aż postukany w dno wydaje głuchy dźwięk.
(Mój chleb wyrastał 7h i piekł się 40 min w keksówce i 10 min po wyjęciu z foremki.). Studzić na kratce.
Chleb ma bardzo chrupiącą skórkę i lekko wilgotne wnętrze. W sumie jest smaczny ale burak jest mi w nim zupełnie nie potrzebny, choć bardzo lubię pieczone buraki. :))
Jedliśmy go z rukolą i konfiturą z czerwonej cebuli. Polecam takie połączenie.
Konfitura z czerwonej cebuli
przepis Liski
6 łyżek
oliwy
5 czerwonych
cebul, obranych i drobno posiekanych
3 łyżki
brązowego cukru
1 łyżeczka
granulowanego czosnku
100 ml wina
(czerwonego lub białego, dowolnie)
200 ml wody
3 listki
laurowe
sok z 1/2
cytryny
4 łyżki octu
balsamicznego
sól i pieprz
do smaku
Oliwę
rozgrzać w garnku.
Dodać cebulę
i dusić na jak najmniejszym ogniu przez 15 minut, aż cebula zmięknie.
Dodać
brązowy cukier, dusić 3 minuty.
Dodać
czosnek, listki laurowe, wino i wodę. Dusić na małym ogniu aż woda wyparuje a
cebula będzie bardzo miękka (mi zajęło to ok. godziny).
Doprawić
sokiem z cytryny, octem balsamicznym, solą i pieprzem. Chleb z burakiem na blogach:
Akacjowy blog, Codziennik kuchenny, Dom z mozaikami, Dzieje kuchennej Wiewióry, Gotuj zdrowo!GutenAppetit!,
Kuchennymi drzwiami, Kuchnia Gucia, Leśny Zakątek, Moje małe czarowanie, nie-Ład mAlutki, Ogrody Babilonu,
Prawo do gotowania z pasją, Smakowity chleb, Stare gary, W poszukiwaniu SlowLife
wtorek, 8 grudnia 2015
Chleb pszenno – orkiszowy z płatkami żytnimi i owsianymi
Baaardzo dobry chleb! a jak pachnie! tak, że od razu pomyślałam : salceson, ogórek, pasztetowa, chrzan :))
Jakoś tak wiejsko, swojsko zrobiło się w mojej kuchni. Bardzo lubię takie klimaty, zwłaszcza kiedy robi się szaro i zimno.
Chleb znalazła dla nas Agnieszka z bloga Bochen chleba, wyszukała go u Petry z Chili und Ciabatta, Petra jeszcze u kogoś,
a my upiekliśmy go w ramach Grudniowej Piekarni Amber.
Wspaniały zapach to nie wszystko. Ten chleb ma jak dla mnie idealną proporcję mąki pszennej w stosunku do żytniej,
cudownie chrupiącą skórkę i sprężyste wnętrze.
Podczas przygotowania, ciasto może być trochę kłopotliwe - jest dość lepkie ale można sobie z nim poradzić...
nawet dzieci mogą :)) sprawdziłam! Musiałam wyjść z domu podczas wyrastania chleba i pierwsze składanie wykonały moje nastoletnie dzieci. Wysłałam im wcześniej ten filmik
Pierwszy bochenek zjedliśmy błyskawicznie, drugi schowałam do zdjęć - następnego dnia był równie pyszny, choć może trochę mniej chrupiący.
Chleb pszenno – orkiszowy z płatkami żytnimi i owsianymi
przepis podaję za Amber
Zaczyn żytni
230 g mąki żytniej typ 1150 (u mnie 200g typ 720 i 30g razowej)
190 g wody
24 g żytniego zakwasu
Zaparka
65 g płatków żytnich
65 g płatków owsianych
260 g wrzącej wody
Ciasto właściwe:
460 g mąki pszennej typ 1050 (u mnie 300g chlebowej i 160g razowej)
340 g wody
230 g mąki orkiszowej typ 630
cały zaczyn
cała zaparka
18g soli
Składniki na zaczyn wymieszać i odstawić na 18-20 godzin w temperaturze pokojowej.
Płatki żytnie i płatki owsiane zalać wrzącą wodą, wymieszać,ostudzić, szczelnie przykryć i pozostawić na całą noc w lodówce.
Następnego dnia mąkę pszenną i wodę umieścić w misie robota kuchennego, wymieszać do połączenia się składników i pozostawić do autolizy na 30 minut.
Po tym czasie dodać mąkę orkiszową, zaczyn i zaparkę.
Miksować na pierwszej prędkości przez 5 minut, następnie dodać sól i mieszać na drugiej prędkości przez 2-3 minuty.
Gotowe ciasto pozostawić do fermentacji wstępnej na 2 godziny w temperaturze 24 °C. (u mnie w piekarniku z zapaloną lampką) W tym czasie ciasto rozciągamy i składamy trzykrotnie w równych odstępach czasowych co 30 minut.
Następnie dzielimy ciasto na dwie równe części i formujemy bochenki, które umieszczamy w koszykach do wyrastania. Fermentacja końcowa trwa godzinę w temperaturze 24 °C.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik wraz z kamieniem do pieczenia do 250 °C.
Wyrośnięty chleb/chleby nacinamy i przekładamy na rozgrzany kamień , zaparowujemy piekarnik i natychmiast obniżamy temperaturę do 240°C . Po 5 minutach obniżamy temperaturę do 230 °C i tak pieczemy przez kolejne 15 minut.
Po upływie tego czasu zmniejszamy temperaturę do 220 °C i tak dopiekamy chleb przez ostatnie 30 minut.
Jakoś tak wiejsko, swojsko zrobiło się w mojej kuchni. Bardzo lubię takie klimaty, zwłaszcza kiedy robi się szaro i zimno.
Chleb znalazła dla nas Agnieszka z bloga Bochen chleba, wyszukała go u Petry z Chili und Ciabatta, Petra jeszcze u kogoś,
a my upiekliśmy go w ramach Grudniowej Piekarni Amber.
Wspaniały zapach to nie wszystko. Ten chleb ma jak dla mnie idealną proporcję mąki pszennej w stosunku do żytniej,
cudownie chrupiącą skórkę i sprężyste wnętrze.
Podczas przygotowania, ciasto może być trochę kłopotliwe - jest dość lepkie ale można sobie z nim poradzić...
nawet dzieci mogą :)) sprawdziłam! Musiałam wyjść z domu podczas wyrastania chleba i pierwsze składanie wykonały moje nastoletnie dzieci. Wysłałam im wcześniej ten filmik
Pierwszy bochenek zjedliśmy błyskawicznie, drugi schowałam do zdjęć - następnego dnia był równie pyszny, choć może trochę mniej chrupiący.
Chleb pszenno – orkiszowy z płatkami żytnimi i owsianymi
przepis podaję za Amber
Zaczyn żytni
230 g mąki żytniej typ 1150 (u mnie 200g typ 720 i 30g razowej)
190 g wody
24 g żytniego zakwasu
Zaparka
65 g płatków żytnich
65 g płatków owsianych
260 g wrzącej wody
Ciasto właściwe:
460 g mąki pszennej typ 1050 (u mnie 300g chlebowej i 160g razowej)
340 g wody
230 g mąki orkiszowej typ 630
cały zaczyn
cała zaparka
18g soli
Składniki na zaczyn wymieszać i odstawić na 18-20 godzin w temperaturze pokojowej.
Płatki żytnie i płatki owsiane zalać wrzącą wodą, wymieszać,ostudzić, szczelnie przykryć i pozostawić na całą noc w lodówce.
Następnego dnia mąkę pszenną i wodę umieścić w misie robota kuchennego, wymieszać do połączenia się składników i pozostawić do autolizy na 30 minut.
Po tym czasie dodać mąkę orkiszową, zaczyn i zaparkę.
Miksować na pierwszej prędkości przez 5 minut, następnie dodać sól i mieszać na drugiej prędkości przez 2-3 minuty.
Gotowe ciasto pozostawić do fermentacji wstępnej na 2 godziny w temperaturze 24 °C. (u mnie w piekarniku z zapaloną lampką) W tym czasie ciasto rozciągamy i składamy trzykrotnie w równych odstępach czasowych co 30 minut.
Następnie dzielimy ciasto na dwie równe części i formujemy bochenki, które umieszczamy w koszykach do wyrastania. Fermentacja końcowa trwa godzinę w temperaturze 24 °C.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik wraz z kamieniem do pieczenia do 250 °C.
Wyrośnięty chleb/chleby nacinamy i przekładamy na rozgrzany kamień , zaparowujemy piekarnik i natychmiast obniżamy temperaturę do 240°C . Po 5 minutach obniżamy temperaturę do 230 °C i tak pieczemy przez kolejne 15 minut.
Po upływie tego czasu zmniejszamy temperaturę do 220 °C i tak dopiekamy chleb przez ostatnie 30 minut.
Grudniowy chleb na blogach:
Apetyt na smaka, Bochen chleba, Fabryka kulinarnych inspiracji, Gotuj zdrowo! Guten Appetit!, Kuchennymi drzwiami, Kuchnia Gucia, Leśny Zakątek, Moje małe czarowanie, NieŁad mAlutki, Ogrody Babilonu, Para w kuchni, Polska zupa, Smak mojego domu, Stare gary, Weekendy w domu i ogrodzie, W poszukiwaniu slowlife, Zacisze kuchenne.
wtorek, 15 września 2015
Chleb jęczmienny z owczym serem i kminkiem - wrześniowa piekarnia
Tym razem nie podzielę się sukcesem.
Dołączam do wrześniowej piekarni Amber, choć czasu brakuje i okoliczności nie sprzyjają, a chleb tego nie lubi.
Chleb, o czym nie raz się przekonałam potrzebuje nie tylko czasu na wyrośnięcie ale i cierpliwości i mojego wyciszenia.
Odświeżałam zakwas przez kilka dni, wydawał się gotowy. Każdy z etapów przepisu wydłużyłam kilkukrotnie ale cóż, to nie wystarczyło. Bochenki miały małe dziurki i były przyciężkawe, nie fajne i już ;) i to na pewno nie z winy przepisu,
bo przepis wybrany przez Magdę (Konwalie w kuchni) pochodzi z bloga Wisły Zapach chleba.
Chleb jęczmienny z owczym serem i kminkiem
podaję za Wisłą z moimi uwagami
zaczyn
50 g aktywnego zakwasu żytniego
100 g mąki pszennej, chlebowej
120 g wody
Wszystkie składniki wymieszać i zostawić na blacie, na 12-14 godzin.
bibosz
100 g mąki jęczmiennej (zmieliłam drobną kaszę jęczmienną)
150 g wody
Składniki wymieszać i pozostawić na 8-12 godzin
ciasto chlebowe
zaczyn
bibosz
650 g maki pszennej chlebowej
230-250 g wody
1 łyżeczka słodu jęczmiennego
1 łyżeczka soli
150 g owczego sera pleśniowego (owczy Roquefort, użyłam 80 g, tylko do jednego bochenka)
1 łyżeczka całych nasion kminku
1/4 łyżeczki drożdży (opcjonalnie, ja dodałam)
1. Z wszystkich składników oprócz sera pleśniowego, wyrobić gładkie ciasto. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia na 45 minut.
(Ciasto wyrabiałam robotem i odstawiłam do wyrośnięcia na 1,5 h).
2. Po tym czasie ciasto wyłożyć na naoliwiony blat i delikatnie, powoli rozciągnąć je tworząc prostokąt. Ser owczy pokroić w dużą, 1-1,5 cm kostkę i rozłożyć równomiernie na powierzchni ciasta. Zwinąć ciasto z serem w rulon, jak roladę i nie dbając o jej kształt ułożyć w naoliwionej misce do ponownego wyrośnięcia.
3. Po 30 minutach ( u mnie o 1 h ) podzielić ciasto na dwie części, lekko odgazować i uformować dwa bochenki na posypanym mąką jęczmienną blacie.
Bochenki ułożyć w koszykach i pozostawić do wyrośnięcia na 30-45 minut. (Moje bochenki rosły ponad 1,5 h)
4. Piec chleb na rozgrzanym kamieniu, z parą, w 240 stopniach przez 10 minut, a następnie bez pary w temperaturze 220 stopni przez następne 25-30 minut.
Przynajmniej tarty mi wyszły :)) a po przepisy na nie zapraszam tu klik
Akacjowy blog, Codziennik kuchenny, Gotuj zdrowo! Guten Apetit!, Konwalie w kuchni,
Kuchnia Gucia, Kuchennymi drzwiami , Nieład malutki, Leśny zakątek, Ogrody Babilonu, Polska zupa,
W poszukiwaniu slowlife.
Dołączam do wrześniowej piekarni Amber, choć czasu brakuje i okoliczności nie sprzyjają, a chleb tego nie lubi.
Chleb, o czym nie raz się przekonałam potrzebuje nie tylko czasu na wyrośnięcie ale i cierpliwości i mojego wyciszenia.
Odświeżałam zakwas przez kilka dni, wydawał się gotowy. Każdy z etapów przepisu wydłużyłam kilkukrotnie ale cóż, to nie wystarczyło. Bochenki miały małe dziurki i były przyciężkawe, nie fajne i już ;) i to na pewno nie z winy przepisu,
bo przepis wybrany przez Magdę (Konwalie w kuchni) pochodzi z bloga Wisły Zapach chleba.
Chleb jęczmienny z owczym serem i kminkiem
podaję za Wisłą z moimi uwagami
zaczyn
50 g aktywnego zakwasu żytniego
100 g mąki pszennej, chlebowej
120 g wody
Wszystkie składniki wymieszać i zostawić na blacie, na 12-14 godzin.
bibosz
100 g mąki jęczmiennej (zmieliłam drobną kaszę jęczmienną)
150 g wody
Składniki wymieszać i pozostawić na 8-12 godzin
ciasto chlebowe
zaczyn
bibosz
650 g maki pszennej chlebowej
230-250 g wody
1 łyżeczka słodu jęczmiennego
1 łyżeczka soli
150 g owczego sera pleśniowego (owczy Roquefort, użyłam 80 g, tylko do jednego bochenka)
1 łyżeczka całych nasion kminku
1/4 łyżeczki drożdży (opcjonalnie, ja dodałam)
1. Z wszystkich składników oprócz sera pleśniowego, wyrobić gładkie ciasto. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia na 45 minut.
(Ciasto wyrabiałam robotem i odstawiłam do wyrośnięcia na 1,5 h).
2. Po tym czasie ciasto wyłożyć na naoliwiony blat i delikatnie, powoli rozciągnąć je tworząc prostokąt. Ser owczy pokroić w dużą, 1-1,5 cm kostkę i rozłożyć równomiernie na powierzchni ciasta. Zwinąć ciasto z serem w rulon, jak roladę i nie dbając o jej kształt ułożyć w naoliwionej misce do ponownego wyrośnięcia.
3. Po 30 minutach ( u mnie o 1 h ) podzielić ciasto na dwie części, lekko odgazować i uformować dwa bochenki na posypanym mąką jęczmienną blacie.
Bochenki ułożyć w koszykach i pozostawić do wyrośnięcia na 30-45 minut. (Moje bochenki rosły ponad 1,5 h)
4. Piec chleb na rozgrzanym kamieniu, z parą, w 240 stopniach przez 10 minut, a następnie bez pary w temperaturze 220 stopni przez następne 25-30 minut.
Przynajmniej tarty mi wyszły :)) a po przepisy na nie zapraszam tu klik
Jak wyszedł ten chleb u pozostałych piekących można zobaczyć tu:
Kuchnia Gucia, Kuchennymi drzwiami , Nieład malutki, Leśny zakątek, Ogrody Babilonu, Polska zupa,
W poszukiwaniu slowlife.
wtorek, 7 lipca 2015
Bułki na zakwasie z pieczonym czosnkiem - lipcowa piekarnia
Bułki obok czosnku, tak powinien nazywać się ten wpis :)
Czosnku nie upiekłam i nie dodałam, kiedyś to nadrobię, może zimową porą... na pewno będzie pysznie!
Nareszcie udało mi się dołączyć do comiesięcznej piekarni Amber. Kwiecień i maj to w mojej rodzinie miesiące bez wolnych weekendów, piekłam tylko torty i ciastka, na chleby i bułki zabrakło czasu :)
Bułki na zakwasie z pieczonym czosnkiem
Zaczyn:
20 g zakwasu pszennego razowego
90 g mąki pszennej chlebowej
55 g letniej wody
Do odświeżonego 12 godzin wcześniej zakwasu dodaj wodę. Po dokładnym rozprowadzeniu zakwasu w wodzie dosyp przesianą makę, następnie dokładnie wymieszaj. Odstaw w przykrytym pojemniku na 12 godzin w temperaturze 21 °C.
Ciasto (9 bułek):
140 g zaczynu
315 g mąki pszennej chlebowej
45 g mąki pszennej razowej
240 g wody o temp 24 – 25 °C
25 g oliwy
8 g świeżych drożdży
10 g soli
20 g pieczonego czosnku
7 g słodu pszenicznego
Przygotowanie bułek (9 sztuk):
W połowie wody rozpuść sól. W drugiej połowie rozpuść drożdże.
Do miski przesiej mąkę chlebową, dodaj mąkę razową oraz zmielony słód, a następnie dokładnie wymieszaj. Dodaj wszystkie pozostałe składniki i wymieszaj je do ich dokładnego połączenia się. Wyrabiaj ciasto około 10 minut.
Na blacie roboczym uformuj z ciasta kulę. Włóż ją do natłuszczonej uprzednio miski. Odstaw do przefermentowania pod przykryciem na 2 godziny w temperaturze ok. 25 °C. W połowie tego czasu, czyli po godzinie, wyjmij ciasto z miski, rozciągnij i złóż, następnie umieść z powrotem w misce, w której dalej będzie wyrastać.
Po zakończeniu pierwszego wyrastania wyłóż ciasto na blat roboczy. Podziel ciasto na 9 równych części (po około 90 g). Daj ciastu odpocząć pod przykryciem około 10 minut. Z każdej części uformuj okrągłą bułkę, którą umieść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lub oprószonej mąką, zachowując stosowne odstępy, gdyż bułki będą jeszcze wyrastały. Ponadto urosną w trakcie pieczenia.
Odstaw bułki do końcowego wyrastania w temperaturze ok. 25 °C (np. w zamkniętym piekarniku z włączonym światełkiem) na około 1 – 1,5 godziny (do podwojenia się objętości bułek). (na ten etap moje bułeczki czekały 4 godziny)
Nagrzej piekarnik do 250 °C. Przed włączeniem piekarnika wstaw do niego pojemnik żaroodporny z wodą.
Po nagrzaniu się piekarnika wyjmij pojemnik z wodą, zmniejsz temperaturę do 235 °C i wstaw blachę z bułkami.
Piecz w tej temperaturze 15 – 20 minut.
Upieczone bułki wyjmij z piekarnika i całkowicie ostudź na kratce.
Dziś mogę dopisać, że na drugi dzień bułki są równie smaczne :)
Razem ze mną piekli: Aciri – Bajkorada, Agnieszka – Polska zupa, Amber – Kuchennymi drzwiami,
Alucha – Nieład malutki, Beata – Stare gary, Danusia – Co mi w duszy gra, Ela – W poszukiwaniu slowlife
Gucio – Kuchnia Gucia, Jola – Smak mojego domu, Kamila – Ogrody Babilonu, Łucja – Fabryka kulinarnych inspiracji,
Czosnku nie upiekłam i nie dodałam, kiedyś to nadrobię, może zimową porą... na pewno będzie pysznie!
Nareszcie udało mi się dołączyć do comiesięcznej piekarni Amber. Kwiecień i maj to w mojej rodzinie miesiące bez wolnych weekendów, piekłam tylko torty i ciastka, na chleby i bułki zabrakło czasu :)
Podaję przepis za autorem, Marcinem z "Grahamka, weka, i kajzerka"
Jedyna zmiana w wykonaniu jaką wprowadziłam to to, że po pierwszym wyrastaniu ciasta, uformowane już bułeczki przykryłam natłuszczoną folią i schowałam na kilka godzin do lodówki.Bułki na zakwasie z pieczonym czosnkiem
Zaczyn:
20 g zakwasu pszennego razowego
90 g mąki pszennej chlebowej
55 g letniej wody
Do odświeżonego 12 godzin wcześniej zakwasu dodaj wodę. Po dokładnym rozprowadzeniu zakwasu w wodzie dosyp przesianą makę, następnie dokładnie wymieszaj. Odstaw w przykrytym pojemniku na 12 godzin w temperaturze 21 °C.
Ciasto (9 bułek):
140 g zaczynu
315 g mąki pszennej chlebowej
45 g mąki pszennej razowej
240 g wody o temp 24 – 25 °C
25 g oliwy
8 g świeżych drożdży
10 g soli
20 g pieczonego czosnku
7 g słodu pszenicznego
Przygotowanie bułek (9 sztuk):
W połowie wody rozpuść sól. W drugiej połowie rozpuść drożdże.
Do miski przesiej mąkę chlebową, dodaj mąkę razową oraz zmielony słód, a następnie dokładnie wymieszaj. Dodaj wszystkie pozostałe składniki i wymieszaj je do ich dokładnego połączenia się. Wyrabiaj ciasto około 10 minut.
Na blacie roboczym uformuj z ciasta kulę. Włóż ją do natłuszczonej uprzednio miski. Odstaw do przefermentowania pod przykryciem na 2 godziny w temperaturze ok. 25 °C. W połowie tego czasu, czyli po godzinie, wyjmij ciasto z miski, rozciągnij i złóż, następnie umieść z powrotem w misce, w której dalej będzie wyrastać.
Po zakończeniu pierwszego wyrastania wyłóż ciasto na blat roboczy. Podziel ciasto na 9 równych części (po około 90 g). Daj ciastu odpocząć pod przykryciem około 10 minut. Z każdej części uformuj okrągłą bułkę, którą umieść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lub oprószonej mąką, zachowując stosowne odstępy, gdyż bułki będą jeszcze wyrastały. Ponadto urosną w trakcie pieczenia.
Odstaw bułki do końcowego wyrastania w temperaturze ok. 25 °C (np. w zamkniętym piekarniku z włączonym światełkiem) na około 1 – 1,5 godziny (do podwojenia się objętości bułek). (na ten etap moje bułeczki czekały 4 godziny)
Nagrzej piekarnik do 250 °C. Przed włączeniem piekarnika wstaw do niego pojemnik żaroodporny z wodą.
Po nagrzaniu się piekarnika wyjmij pojemnik z wodą, zmniejsz temperaturę do 235 °C i wstaw blachę z bułkami.
Piecz w tej temperaturze 15 – 20 minut.
Upieczone bułki wyjmij z piekarnika i całkowicie ostudź na kratce.
Dziś mogę dopisać, że na drugi dzień bułki są równie smaczne :)
Razem ze mną piekli: Aciri – Bajkorada, Agnieszka – Polska zupa, Amber – Kuchennymi drzwiami,
Alucha – Nieład malutki, Beata – Stare gary, Danusia – Co mi w duszy gra, Ela – W poszukiwaniu slowlife
Gucio – Kuchnia Gucia, Jola – Smak mojego domu, Kamila – Ogrody Babilonu, Łucja – Fabryka kulinarnych inspiracji,
Magda – Konwalie w kuchni, Marcin – Grahamka, weka i kajzerka, Marzena – Zacisze kuchenne,
Renata – Codziennik kuchenny, Tosia – Smakowity chleb.
środa, 11 marca 2015
Chleb pszenno - żytni z prażoną mąką
Oj jaki słabiutki ten mój zakwasik :) Chleb w foremkach wyrastał mi 7 godzin! i mógłby tak dalej gdyby nie zrobiła się 22.00...
Dzieci mówią, że warto było czekać, więc kto nie upiekł niech się bierze do roboty.
Zachęcamy do spróbowania marcowego, wieoblogowego wypieku.
Przepis Danusi, na zaproszenie Amber, wybrała dla nas Jola z bloga Smak mojego domu.
Chleb pszenno - żytni z prażoną mąką
przepis podaję za Jolą
Składniki na zaczyn:
83 g zakwasu z mąki żytniej razowej (dokarmionego 10-12 godzin wcześniej)
165 g mąki żytniej razowej
225 g wody
Składniki mieszamy i pozostawiamy przykryte, na 14-16 godzin w temp. pokojowej
Składniki zasmażki:
120 g mąki żytniej
300 g zimnej wody
Na rozgrzaną suchą patelnię, wsypujemy mąkę i prażymy, cały czas mieszając do uzyskania lekko brązowego koloru. Mąka nie może się przypalić! Przesypujemy na miseczkę i dolewamy stopniowo zimną wodę, energicznie mieszając łyżką albo trzepaczką.
Kolor zasmażki brązowy, konsystencja papki. Przykrywamy i pozostawiamy na zbliżony czas do zaczynu (14-16 godzin).
Po tym czasie do ładnie przefermentowanego zaczynu dodajemy zasmażkę, mieszamy do dobrego połączenia składników.
Po czym dodajemy:
330 g mąki pszennej typ 650
375 g wody wymieszanej z 2 i 1/4 łyżki soli
Znów mieszamy aby składniki połączyły się dokładnie i pozostawiamy na 2,5-3 godzin w dużej torbie foliowej, zawiązanej u góry. Zapobiega to wysychaniu ciasta, na powierzchni, dodatkowo tworzy się stabilna temperatura, która sprzyja fermentacji ciasta.
Po tym czasie do ładnie podrośniętego ciasta dodajemy:
600 g mąki pszennej typ 650
Dosypujemy stopniowo mąkę i wyrabiamy aż ciasto będzie odchodzić od miski i ręki (lub dokładnie mieszamy drewnianą łyżką). Pozostawiamy na 20 min., aby odpoczęło.
Przekładamy do dwóch keksówek o wymiarach 30×7 cm (wysmarowanych tłuszczem i wysypanych otrębami).
Wierzch wyrównujemy. Pozostawiamy do wyrośnięcia (ja wkładam keksówki do toreb foliowych).
Chleb pieczemy przez 10 minut w 250 stopniach C, następnie zmniejszamy temperaturę do 230 stopni C i pieczemy kolejne
10 minut. Zmniejszamy temperaturę do 210 stopni C i dopiekamy jeszcze 25 minut.
Chleb jest upieczony, kiedy postukany od dołu wydaje głuchy odgłos. Studzimy na kratce.
Dzieci mówią, że warto było czekać, więc kto nie upiekł niech się bierze do roboty.
Zachęcamy do spróbowania marcowego, wieoblogowego wypieku.
Przepis Danusi, na zaproszenie Amber, wybrała dla nas Jola z bloga Smak mojego domu.
Chleb pszenno - żytni z prażoną mąką
przepis podaję za Jolą
Składniki na zaczyn:
83 g zakwasu z mąki żytniej razowej (dokarmionego 10-12 godzin wcześniej)
165 g mąki żytniej razowej
225 g wody
Składniki mieszamy i pozostawiamy przykryte, na 14-16 godzin w temp. pokojowej
Składniki zasmażki:
120 g mąki żytniej
300 g zimnej wody
Na rozgrzaną suchą patelnię, wsypujemy mąkę i prażymy, cały czas mieszając do uzyskania lekko brązowego koloru. Mąka nie może się przypalić! Przesypujemy na miseczkę i dolewamy stopniowo zimną wodę, energicznie mieszając łyżką albo trzepaczką.
Kolor zasmażki brązowy, konsystencja papki. Przykrywamy i pozostawiamy na zbliżony czas do zaczynu (14-16 godzin).
Po tym czasie do ładnie przefermentowanego zaczynu dodajemy zasmażkę, mieszamy do dobrego połączenia składników.
Po czym dodajemy:
330 g mąki pszennej typ 650
375 g wody wymieszanej z 2 i 1/4 łyżki soli
Znów mieszamy aby składniki połączyły się dokładnie i pozostawiamy na 2,5-3 godzin w dużej torbie foliowej, zawiązanej u góry. Zapobiega to wysychaniu ciasta, na powierzchni, dodatkowo tworzy się stabilna temperatura, która sprzyja fermentacji ciasta.
Po tym czasie do ładnie podrośniętego ciasta dodajemy:
600 g mąki pszennej typ 650
Dosypujemy stopniowo mąkę i wyrabiamy aż ciasto będzie odchodzić od miski i ręki (lub dokładnie mieszamy drewnianą łyżką). Pozostawiamy na 20 min., aby odpoczęło.
Przekładamy do dwóch keksówek o wymiarach 30×7 cm (wysmarowanych tłuszczem i wysypanych otrębami).
Wierzch wyrównujemy. Pozostawiamy do wyrośnięcia (ja wkładam keksówki do toreb foliowych).
Chleb pieczemy przez 10 minut w 250 stopniach C, następnie zmniejszamy temperaturę do 230 stopni C i pieczemy kolejne
10 minut. Zmniejszamy temperaturę do 210 stopni C i dopiekamy jeszcze 25 minut.
Chleb jest upieczony, kiedy postukany od dołu wydaje głuchy odgłos. Studzimy na kratce.
Chleb pszenno żytni z prażoną mąką na blogach:
Akacjowy blog, Arnikowa kuchnia, Bajkorada,Co mi w duszy gra, Grahamka weka i kajzerka, Każdy ma jakiegoś bzika, Konwalie w kuchni, Kuchennymi drzwiami, Kuchnia Alicji, Kuchnia Gucia, Kulinarne przygody Gatity, Leśny zakątek, Małe kulinaria, Moje małe czarowanie, Nieład malutki, Ogrody Babilonu, Polska zupa, Przy kuchennym stole, Smak mojego domu, Smakowe kubki, Smakowity chleb, Stare gary, Sto kolorów kuchni, Ugotujmy to, W poszukiwaniu slowlife, Zacisze kuchenne, Zakalce mego życia.
czwartek, 20 listopada 2014
Chleb litewski
Z lekkim opóźnieniem dołączam do listopadowej piekarni Amber. Tym razem pieczemy chleb litewski, przepis Mirabelki zaproponowała Kamila. Nareszcie wyhodowałam nowy zakwas i taki prosty wypiek nadawał się idealnie do jego wypróbowania. Chleb jest bardzo smaczny, warto na niego poczekać dwa dni :)
Chleb litewski
(podaję za Mirabelką)
Składniki:
(porcja ciasta na 2 formy keksowe)
500g zaczynu z maki żytniej chlebowej
100g otrąb (zmieliłam jakieś płatki, na pewno nie owsiane :)
200g wrzącej wody
2 łyżki kminku (ja dodałam 1 łyżkę kminku w całości i 0,5 łyżki mielonego)
350g maki żytniej razowej (z tego 25g do uprażenia)
150g maki żytniej chlebowej
300g wody letniej (dodałam ok. 1,75 szklanki)
1-2 łyżki melasy (użyłam buraczanej)
1 łyżka soli
dzień I
1. Zaczyn:
50g płynnego aktywnego zakwasu + 130g maki żytniej razowej i 120g wody - wymieszać i odstawić na noc ( 8-12 godzin)
2. Równocześnie wieczorem zalać 100g otrąb 200g wrzącej wody, dodając do tej mieszanki 2 łyżki kminku.
(wody należy użyć tyle, żeby cała mąka była wilgotna).
dzień II
1. Następnego dnia do zaczynu dodać 90g maki żytniej i 110g wody, odstawić na 3-4 godziny.
(Taki zaczyn można użyć do chleba kiedy się podniesie i jego powierzchnia będzie lekko wklęsła).
2. 2 łyżki mąki razowej i uprażyć na suchej patelni aż nabierze brązowego koloru (trzeba uważać żeby nie przypalić!)
3. Wymieszać w misce ciasto zakwaszone z resztą składników, oprócz soli.
Mieszać należy tylko do połączenia składników, nie za długo. Konsystencja ciasta powinna być dość luźna. Przy mieszaniu mikserem nie może tworzyć się bryła ciasta.
4. W odrobinie wody rozpuścić sól, dodać do ciasta i lekko wymieszać całość.
5. Napełnić ciastem formy prostokątne do połowy ich wysokości, wygładzić smarując powierzchnię wodą.
(formy posmarowałam olejem i wysypałam mąką razową)
Chleb powinien wyrosnąć do podwojenia objętości (u mnie to trwało ok. 4 h), po wyrośnięciu należy jeszcze raz wierzch posmarować wodą.
6. Pieczenie:
Temperatura początkowa piekarnika 250 C.
Piec w tej temperaturze 15 minut z termoobiegiem,
potem zmniejszyć do 200 C i jeszcze piec przez 30 min już bez termoobiegu,
dalej zmniejszyć do 180 C i dopiec ok. 25 minut.
Po upieczeniu wyjąć z foremki, odwrócić i wystudzić.
(po wyjęciu z foremek włożyłam chleb do uchylonego piekarnika i tam zostawiłam do rana)
Chleb nadaje się do jedzenia dopiero następnego dnia.
Jest pyszny np. z gęsim rillettes (z przepisu Amber) i z kiszonym ogórkiem. Polecam!
Chleb litewski na blogach:
Akacjowy blog , Arnikowa kuchnia, Bajkorada, Co mi w duszy gra, Eksplozja smaku, Fabryka kulinarnych inspiracji, Grahamka,weka i kajzerka…, Konwalie w kuchni, Kuchnia Alicji, Kuchnia Gucia, Kulinarne przygody Gatity, Kuchennymi drzwiami, Leśny zakątek, Magnolia – rozmaryn, Moje małe czarowanie,
Nieład malutki, Ogrody Babilonu, Proste potrawy, Smakowe kubki , Smakowity chleb, Stare gary, W poszukiwaniu slowlife, Zapach chleba, Zakalce mego życia, Zacisze kuchenne
Chleb litewski
(podaję za Mirabelką)
Składniki:
(porcja ciasta na 2 formy keksowe)
500g zaczynu z maki żytniej chlebowej
100g otrąb (zmieliłam jakieś płatki, na pewno nie owsiane :)
200g wrzącej wody
2 łyżki kminku (ja dodałam 1 łyżkę kminku w całości i 0,5 łyżki mielonego)
350g maki żytniej razowej (z tego 25g do uprażenia)
150g maki żytniej chlebowej
300g wody letniej (dodałam ok. 1,75 szklanki)
1-2 łyżki melasy (użyłam buraczanej)
1 łyżka soli
dzień I
1. Zaczyn:
50g płynnego aktywnego zakwasu + 130g maki żytniej razowej i 120g wody - wymieszać i odstawić na noc ( 8-12 godzin)
2. Równocześnie wieczorem zalać 100g otrąb 200g wrzącej wody, dodając do tej mieszanki 2 łyżki kminku.
(wody należy użyć tyle, żeby cała mąka była wilgotna).
dzień II
1. Następnego dnia do zaczynu dodać 90g maki żytniej i 110g wody, odstawić na 3-4 godziny.
(Taki zaczyn można użyć do chleba kiedy się podniesie i jego powierzchnia będzie lekko wklęsła).
2. 2 łyżki mąki razowej i uprażyć na suchej patelni aż nabierze brązowego koloru (trzeba uważać żeby nie przypalić!)
3. Wymieszać w misce ciasto zakwaszone z resztą składników, oprócz soli.
Mieszać należy tylko do połączenia składników, nie za długo. Konsystencja ciasta powinna być dość luźna. Przy mieszaniu mikserem nie może tworzyć się bryła ciasta.
4. W odrobinie wody rozpuścić sól, dodać do ciasta i lekko wymieszać całość.
5. Napełnić ciastem formy prostokątne do połowy ich wysokości, wygładzić smarując powierzchnię wodą.
(formy posmarowałam olejem i wysypałam mąką razową)
Chleb powinien wyrosnąć do podwojenia objętości (u mnie to trwało ok. 4 h), po wyrośnięciu należy jeszcze raz wierzch posmarować wodą.
6. Pieczenie:
Temperatura początkowa piekarnika 250 C.
Piec w tej temperaturze 15 minut z termoobiegiem,
potem zmniejszyć do 200 C i jeszcze piec przez 30 min już bez termoobiegu,
dalej zmniejszyć do 180 C i dopiec ok. 25 minut.
Po upieczeniu wyjąć z foremki, odwrócić i wystudzić.
(po wyjęciu z foremek włożyłam chleb do uchylonego piekarnika i tam zostawiłam do rana)
Chleb nadaje się do jedzenia dopiero następnego dnia.
Jest pyszny np. z gęsim rillettes (z przepisu Amber) i z kiszonym ogórkiem. Polecam!
Chleb litewski na blogach:
Akacjowy blog , Arnikowa kuchnia, Bajkorada, Co mi w duszy gra, Eksplozja smaku, Fabryka kulinarnych inspiracji, Grahamka,weka i kajzerka…, Konwalie w kuchni, Kuchnia Alicji, Kuchnia Gucia, Kulinarne przygody Gatity, Kuchennymi drzwiami, Leśny zakątek, Magnolia – rozmaryn, Moje małe czarowanie,
Nieład malutki, Ogrody Babilonu, Proste potrawy, Smakowe kubki , Smakowity chleb, Stare gary, W poszukiwaniu slowlife, Zapach chleba, Zakalce mego życia, Zacisze kuchenne
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















