Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 listopada 2015

Drożdżowe ciasto z czekoladą

Doskonałe ciasto drożdżowe, miękkie i puszyste.
Jego słodycz możemy regulować ilością dodawanego po upieczeniu syropu. Czekolada wedle uznania, gorzka lub deserowa.
Robiłam je dwa razy, znika momentalnie, choć wydawałoby się, że 2 keksówki to całkiem sporo :)
Pozornie skomplikowane, wymaga po prostu przestrzegania pewnych zasad:
-nie przyspieszamy wyrastania, niech sobie spędzi noc w lodówce.
-po wyjęciu z lodówki energicznie zabieramy się do pracy, nie czekamy aż ciasto się ociepli.
-smarujemy czekoladową pastą i kroimy tylko dobrze schłodzone.


Czekoladowa strucla/Chocolate krantz/Better Chocolate Babka
Przepis pochodzi oryginalnie z książki "Jeruzalem" Yotama Ottolenghi i Samiego Tamimi,
ja skorzystałam ze wskazówek z bloga Smitten kitchen.
Proporcje na 2 keksówki

Ciasto
530 g mąki pszennej + do podsypywania
100 g cukru
2 łyżeczki drożdży instant
skórka otarta z 1 cytryny
3 duże jajka
1/2 szkl wody
3/4 łyżeczki soli
150 g masła w temp. pokojowej
neutralny olej do wysmarowania miski

Nadzienie
130 g czekolady deserowej
120 g masła
50 g cukru pudru
30 g kakao

Syrop
1/3 szkl wody
75 g cukru


Ciasto
W misie miksera wymieszać mąkę, sól, cukier, drożdże i skórkę z cytryny.
Dodać jajka i wodę, mieszać hakiem do połączenia się składników. Jeśli jest bardzo suche można dodać łyżkę wody.
Dodawać masło, po łyżce na raz, stale miksując aż całe połączy się z ciastem.
Wyrabiać około 10 min, aż ciasto zacznie odrywać się od ścianek miski i utworzy gładką kulę.
Wysmarować miskę olejem, przełożyć do niej ciasto, przykryć folią i odstawić na noc do lodówki.

Nadzienie
W rondelku rozpuścić masło i czekoladę. Domieszać cukier puder i kakao. Nadzienie przypomina czekoladową pastę.

Przygotowywanie strucli


Keksówki wysmarować masłem, dno każdej wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyjąć połowę ciasta z lodówki. Na umączonym blacie rozwałkować je na kształt prostokąta, na grubość 1 cm.
Połowę nadzienia rozsmarować równo na cieście zostawiając brzegi czyste.
Zwinąć prostokąt w roladę, przeciąć wzdłuż na pół i zapleść obie części na kształt warkocza.
Przed przecięciem ciasta można je jeszcze na chwilę odłożyć do lodówki.
Struclę przełożyć do keksówki, przykryć wilgotną ściereczką i odstawić do
wyrośnięcia na około 1,5h.
Podobnie postępować z drugą częścią ciasta.


Piekarnik rozgrać do 190 st C
Piec ciasto około 30 min, do suchego patyczka.

Podczas pieczenia ciasta przygotować syrop.
W garnuszku wymieszać cukier z wodą i podgrzewać do rozpuszczenia cukru. Odstawić do przestudzenia.

Strucle nasączać syropem od razu po wyjęciu z piekarnika.
Studzić na kratce, wyjąć z keksówek po około 20 min studzenia.


Polecam! Podobno na drugi dzień jest równie dobre, ktoś to powinien sprawdzić :D


sobota, 2 maja 2015

Ptysiowe piramidki

Ciasto ptysiowe nie jest trudne a wspólne przygotowywanie to wspaniała zabawa!
Zwłaszcza w naszym wielokrotnie sprawdzonym gronie: Pynjeck, Nb, SzM i Jswm :D
Inicjatorką spotkania była Eli, przesłała link do filmiku z pytaniem: czy damy radę upiec?
No jak to? my nie damy rady?! Podejmujemy wyzwanie! umawiamy się pokonując wszelkie przeciwności ;)

Spotkaliśmy się z zamiarem upieczenia identycznych ciasteczek, jak te o frywolnej nazwie "Courtesan au Chocolat".


Cóż... w międzyczasie doszliśmy do wniosku, że nie dalibyśmy rady ich zjeść :))
Wino, przystawki, musaka... dlaczego człowiek ma tylko jeden żołądek?

Deser który przygotowaliśmy może nie jest tak efektowny (zwłaszcza jak się go fotografuje w nocy :)) ale zapewniam, jest pyszny!



Ptysiowe piramidki
proporcje na 12 sztuk

ciasto*:
1 szklanka wody
115 g masła
0,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
1 szklanka mąki
4 duże jajka

dodatki:
300 ml śmietanki kremówki
1 łyżka cukru pudru
lody waniliowe
2 tabliczki gorzkiej czekolady (70 % kakao)
prażone ziarna kakaowca

1. W rondelku, na średnim ogniu, podgrzewamy wodę. Dodajemy masło, sól i cukier, mieszając zagotowujemy.
2. Dodajemy mąkę (od razu całość), mieszamy drewnianą łyżką, aż masa się połączy.
Smażymy mieszając do momentu kiedy na dnie garnka pojawi się cienka warstewka ciasta, tj. 2-3 min.
3. Przekładamy ciasto do dużej miski i zostawiamy je na około 3 min. żeby lekko przestygło.
4. Do przestudzonego ciasta dodajemy jajka; pojedynczo, dokładnie mieszając do połączenia masy zanim dodamy następne.
Powstałe ciasto jest klejące ale bardzo gładkie, lekko uniesione łyżką opada pozostawiając czubek.
5. Rozgrzewamy piekarnik do 190 st C.
6. Przygotowujemy 2 blachy wyłożone papierem do pieczenia.
7. Napełniamy ciastem rękaw cukierniczy i wyciskamy okrągłe ptysie.
Na jednej blasze  o średnicy 3 cm a na drugiej o średnicy 5 cm. Pamiętamy o odstępach, ptysie urosną w piekarniku.
Zwilżonym palcem dotykamy do wierzchu każdego ciastka, dzięki czemu spłaszczymy czubki, które mogłyby się przypalić podczas pieczenia.
8. Duże ptysie pieczemy 0koło 35 min, małe około 25 min. Podczas pieczenia nie otwieramy piekarnika.
9. Studzimy na kratce


10. Ubijamy śmietankę z cukrem.
11. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej
12. Ostudzone ciastka przekrawamy na pół. Większe napełniamy lodami, mniejsze bitą śmietaną (albo odwrotnie, jak kto woli :).
13. Ciastka łączymy za pomocą odrobiny rozpuszczonej czekolady.

Podajemy polane ciepłą czekoladą i udekorowane ziarnem kakaowca. Jemy głośno mrucząc :)


* przed przygotowaniem ciasta ptysiowego polecam obejrzenie tego filmiku.



sobota, 4 kwietnia 2015

Mazurek z nugatem i solonym karmelem

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich którzy to przeczytają :)
Błogosławionych Świąt Wam życzę!

U nas w tym roku oprócz obowiązkowych mazurków  z jedynie słusznego ciasta ;) pojawi się mazurek z nugatem.
Bomba kaloryczna :D Kruche ciasto, nugat, orzeszki, karmel i czekolada!



Mazurek z nugatem i solonym karmelem 
Przepis znalazłam na stronie gourmettraveller, podaję w moim tłumaczeniu.

Uwaga! przyda się termometr cukierniczy.

karmel
220 gm cukru
80 ml wody
100 gm masła w kawałkach
90 ml śmietany* (u mnie 45ml kremówki i 45 ml smietanki 18%)
1 łyżeczka soli morskiej

kruchy spód
250 gm (1 szklanka) mąki pszennej
60 gm przesianego cukru pudru
120 gm masła w kawałkach
3 żółtka
szczypta soli

nugat z solonymi orzeszkami
110 gm miodu
1 białko
180 gm cukru
60 gm płynnej glukozy
100 gm orzeszków ziemnych (prażonych i solonych
60 ml wody

czekoladowy ganache
200 ml kremówki
200 gm posiekanej czekolady deserowej
50 gm posiekanej gorzkiej czekolady

1. Spód
W malakserze wymieszać mąkę, cukier, sól dodać masło i siekać aż powstanie kruszonka.
Dodać żółtka, siekać aż się połączą i zacznie się tworzyć kula ciasta.
Wyjąć na blat i lekko zagnieść.
Ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez około 1 h.

Na lekko omączonym blacie (lub między dwoma kawałkami folii) rozwałkować ciasto na grubość 5 mm.
Przenieść do prostokątnej blaszki 23 X 13,5 cm., wylepić dno i boki. Ciasto ponownie odłożyć na 1 h do lodówki.
Rozgrzać piekarnik do 180 st C.
Podpiec spód - na ślepo przez 10- 15 min, później odkryte dopiekać 8 - 10 min, aż ładnie się zrumieni i będzie suche.
Studzić na kratce.

2. Nugat
W małym  garnuszku rozpuścić miód i gotować go aż osiągnie 108 st C (2-3 min)
Odstawić na bok.
Ubić białko, nie za sztywno, do tzw. "soft peaks".
W rondelku wymieszać cukier, glukozę i 60 ml wody.  Podgrzewać na średnim ogniu aż cukier się rozpuści, następnie doprowadzić syrop do wrzenia i gotować 4-5 min do momentu osiągnięcia temperatury 155 C.

Za pomocą ręcznego miksera domieszać rozpuszczony miód do ubitego białka. Miód wlewać cienkim strumykiem.
Podczas miksowania na niskich obrotach, dodawać małymi partiami syrop cukrowy, ubijać aż do dokładnego rozprowadzenia każdej kolejnej porcji. Kontynuować ubijanie aż masa ostygnie do temp. pokojowej (5-6 min.)
Domieszać orzeszki i rozsmarować nugat na upieczonym spodzie. Odstawić na 30 min .

3. Karmel
Wymieszać cukier i 80 ml wody i podgrzewać w garnuszku do rozpuszczenia cukru. Doprowadzić do wrzenia i gotować aż powstanie dość ciemny karmel (6-8 min.)
Zdjąć z ognia, dodać ostrożnie śmietankę (pryska!), masło i sól. Mieszać aż całość się połączy. Podgrzewać jeszcze 1 min. Rozprowadzić na mazurku po około 15 min. studzenia.
Wstawić na 1 h do lodówki

4. Czekoladowy ganache
Zagotować śmietankę, zdjąć z ognia i dodać do niej posiekane czekolady. Po minucie dokładnie wymieszać. Rozprowadzić na wierzchu schłodzonego mazurka. Posypać dodatkowymi orzeszkami dla ozdoby.

Ciasto ponownie odstawić do lodówki na 3 -4 h.

* w przepisie występuje "pouring cream", ponieważ nie wiem co to jest pomieszałam kremówkę  ze śmietanką 18%

sobota, 15 lutego 2014

Chleb czekoladowy

"Lutowa piekarnia" pachnie czekoladą.
Dołączam do niej z lekkim opóźnieniem. U większości „współpiekących” wpis pojawił się o 20.00.
Jednak mój chlebek dopiero teraz wyjechał z pieca. Piekłam go w keksówce, niestety trochę za małej - po ostatecznym wyrastaniu chleb niemalże z niej wykipiał.
Mieliśmy do wyboru chleb na zakwasie lub na drożdżowym zaczynie.
Przepis opracowała Bea na podstawie książki Emmanuela Hadjiandreou ‘How to make bread’ - w całości, razem z przydatnymi wskazówkami,  można go zobaczyć np. u Amber.
Poniżej podaję go z moimi zmianami.

Chleb z czekoladą, drożdżowy, na poolish
poolish :
2 g świeżych drożdży
125 g / 125 ml ciepłej wody
125 g mąki pszennej (u mnie pszenna 550, Luksusowa Lubelli)

ciasto właściwe :
300 g mąki pszennej (j. w.)
5 g (1 łyżeczka) soli
2 g świeżych drożdży
ok. 220 ml ciepłej wody
80 g czekolady deserowej
80 g suszonej żurawiny
80 g naturalnie suszonych moreli
2 łyżki gorzkiego kakao
1 łyżka pudru czekoladowego

1. Poolish przygotowałam wcześnie rano. (około 5.30 - sama nie wierzę! ;)
Wymieszałam drożdże z letnią wodą, dodałam mąkę i wymieszałam dokładnie. Miskę przykryłam folią i zostawiłam w temperaturze pokojowej na około 10 h.
2. Posiekałam czekoladę, żurawinę i morele.
3. Mąkę wymieszałam z solą, kakao i czekoladowym pudrem.
4. Rozpuściłam drożdże w ciepłej wodzie, dodałam do zaczynu, wymieszałam i dosypałam suche składniki. Całość ponownie wymieszałam.
5. Nasmarowałam miskę olejem, przełożyłam do niej ciasto i przykryte odstawiłam na 10 min.
6. Po 10 minutach – wyrabiałam ciasto wg. wskazówek Bei:
"chwytamy porcję ciasta z brzegu, lekko naciągamy i przyciskamy w środek ciasta; lekko obracamy misę i powtarzamy tę czynność z kolejnym brzegiem ciasta. Powtarzamy składanie 8 razy, co powinno nam zająć ok. 10 sekund, po czym ciasto powinno zmienić strukturę - bardziej sprężyste, stawiające opór."
7. Przykryłam miskę i odstawiłam na 10 minut.
8. Powtórzyłam etap 6 i 7 dwa razy, następnie ponownie etap 6. (czyli w sumie, składałam ciasto 4 razy) Przykryłam miskę i odstawiłam do wyrośnięcia na 1 godzinę.
9. Gdy ciasto podwoiło objętość – odgazowałam je i na omączonym blacie uformowałam w podłużny bochenek.
10. Keksówkę naoliwiłam i wysypałam płatkami jaglanymi.
11. Przełożyłam ciasto do foremki. (za małej!)
12. Foremkę wstawiłam do piekarnika z zapaloną lampką. Ciasto wyrastało około 2,5 h
13. Nagrzałam piekarnik ( z żeliwną patelnią na spodzie) do 240st.
14. Gdy ciasto podwoiło objętość, wstawiłam foremkę do piekarnika a na patelnię wylałam 1 szkl. wody.
15. Zmniejszyłam temperaturę do 220st.
16. Piekłam 30 min, do zbrązowienia bochenka., później jeszcze 10 min bez foremki.
17. Studziłam na kratce.

Ten chleb może spokojnie konkurować z najlepszym drożdżowym plackiem. Jest po prostu pyszny!
Wspaniale nadaje się na czekoladowy tydzień u Bei :)


baner_czeko_tydzien 














zobaczcie jak różnie może wyglądać chleb (prawie) z tego samego przepisu, piekli również:
Ania Bajkorada , Ania W Moje pasje.Kuchnia i ogród , Ania Pieczywo na zakwasie, Alutka nie-ład mAlutki
Arnika Arnikowa kuchnia , Bea Bea w kuchni , Bożena Smakowe kubki , Bożena Moje domowe kucharzenie , Dorota Ugotujmy To.pl , Dorota Moje małe czarowanie ,Gallica Anonimica Zakalce mojego życia, Gatita Kulinarne przygody Gatity , Gosia Co do jedzenia , Gucio Kuchnia Gucia , Jola Smak mojego domu , Kamila Ogrody Babilonu , Krecia By było przyjemniej , Magda Konwalie w kuchni , Małgosia Akacjowy blog. W podróży i w kuchni , Margot Kuchnia Alicji , Marghe Po prostu Marghe , Mimbla Pierogi ruskie raz, Pychciasta , Renata Forks’N'Canvas , Tosia Smakowity chleb
Wiosenka Eksplozja smaku , Wisła Zapach chleba , Zufik Zufikowo , Żabka Healthy craving  Żaneta Poradniczanka ,
i oczywiście Ania Amber

wtorek, 9 lipca 2013

Ciasto czekoladowo - cukiniowe

Mój aparat wyjechał na wakacje, ale znalazłam swoje stare zdjęcia na Galerii potraw. Ciasto, moim zdaniem, warte przypomnienia, zwłaszcza, że zaczyna się sezon cukiniowy. Goście są przeważnie w szoku, kiedy dowiedzą się z czego jest zrobione ;)
Oryginalny przepis pochodzi z bloga "Chocolate and Zucchini"
na GP wstawiła go w 2006r Mjermak.
Od tej pory robiłam je wielokrotnie, przepis zapisałam sobie tak:

Ciasto
240g mąki pszennej (1/4 może być pełnoziarnistej)
40 g kakao
1 łyżeczka sody
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki soli
110 g masła w temp. pokojowej
160 g  cukru demerara
1 cukier waniliowy
3 jaja
280 g cukinii  utartej na tarce o grubych oczkach
170 g gorzkiej czekolady, grubo posiekanej


Na wierzch
40 g cukru demerara
70g orzechów laskowych, podprażonych i grubo pokrojonych

Rozgrzać piekarnik do 180C

Dużą tortownicę z kominkiem natłuścić i obsypać mąką.
W misce wymieszać mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól.
W mikserze utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę, miksując dodawać po jednym jajku. Masę połączyć z mąką, dodać cukinię, czekoladę, wymieszać ale już nie miksować.
Przełożyć do foremki, posypać cukrem i orzechami.
Piec 40-50 minut aż patyczek wsadzony w środek wyjdzie suchy. 

Ciasto jest wilgotne, mocno czekoladowe i ma chrupiący wierzch, jest bardzo smaczne!


niedziela, 17 marca 2013

Torcik Trianon


Dawno, dawno temu, w zamierzchłych, przedblogowych czasach, pewne "kulinarne" grono spotykało się na forach Gazety. Bywała tam  Dziuunia, która wyszukała ten przepis, bywała i Ela_tu_i_tam, która go przetłumaczyła.
Torcik jest przepyszny.
Robiłam go już wielokrotnie, ale ten dzisiejszy smakował nam wyjątkowo.
Po raz pierwszy do masy pralinowej, zamiast rurek waflowych, dodałam ciasteczka crêpe dentelle, gdyby nie Lo, nawet bym ich nie zaczęła szukać w polskich sklepach.
Dzięki dziewczyny! :)

Podaję przepis (prawie) tak, jak go skopiowałam od Dziuuni, z jej wskazówkami

Torcik Trianon

Składniki na spód:
2 jajka
60 gram cukru
40 gram zmielonych orzechów laskowych
2 łyżki płaskie mąki
30 gram stopionego masła
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa chrupkowa:*
200 gram nutelli
100 g rurek waflowych
40 gram praline

Mus czekoladowy aksamitny:
500 gram śmietany słodkiej 30-36% bardzo mocno schłodzonej
300 gram dobrej czarnej czekolady (52% kakao)
1 łyżka alkoholu miętowego (lub łyżka syropu miętowego) – nie dodaję

kakao gorzkie do posypania

Pierwszy etap, przygotować spód:

Do miski wbić jaja i ubijać długo z cukrem, ma zbieleć. Dodajemy mąkę, proszek, orzeszki i masło, mieszamy ręcznie-delikatnie!

Kładziemy foremkę (bez dna) na płytkę wyścieloną papierem do pieczenia(albo używamy po prostu tortownicy o średnicy ok.26 cm), wlewamy  ciasto do środka, nie grubiej niż 1/2 centymetra, pieczemy 10 do 15 min w piekarniku podgrzanym na 180 st.
Kiedy spód jest upieczony (przy dotyku ma być ledwo upieczony, i blady), przełożyć z papierem do pieczenia na wilgotna ściereczkę (spodem do góry), potem odczepić papier. Położyć kółko foremki(tortownicy) na półmisku w którym ono będzie się prezentowało, włożyć w środek odczepiony od papieru spód.
To ma być operacja błyskawica: pospieszyć się z odczepianiem papieru od biszkoptu i wkładaniem na półmisek, bo ciasto schnie szybko, i zacznie się łamać. 
Zostawić 10 minut by ostygło, tyle czasu co potrzeba na następny etap.

Drugi etap: masa pralinowa

Podgrzać nutellę żeby była dość płynna, rurki pokruszyć, wymieszać z nutellą, dodać praline i od razu rozłożyć na spodzie. 
Wszystko włożyć do zamrażalnika na 30 min- ma stwardnieć.

Trzeci etap: mus czekoladowy

Zaczynamy ten etap, gdy masa jest twarda (znaczy to co było w zamrażalniku)
Stopić czekoladę ze śmietaną (śmietany nie więcej niż 1/5 wagi czekolady, czyli ok. 60 g)). 
Pozostałą śmietanę ubić na sztywno.
Delikatnie dodać jedna łyżkę ubitej śmietany do stopionej czekolady, dodać alkohol.
Mieszać delikatnie, dokładać ubitą śmietanę. Włożyć do foremki na spód z masą, na ok 2 cm grubości. Wygładzamy powierzchnię i potem robimy rowki widelcem. (ja niestety zrobiłam te rowki dopiero po schłodzeniu tortu, dlatego wyszły mi takie "poszarpane" ) Wstawiamy wszystko do lodówki na 3-4 godziny, potem wyjmujemy i sypiemy na wierzch kakao używając sitka.

*Tym razem przygotowałam "masę chrupkową" kierując się przepisem Lo

Masa pralinowa

15 g masła
38 g gorzkiej czekolady
75 g praliny**
75 g nutelli
75 g ciasteczek  crêpe dentelle Gavottes

Masło z czekoladą rozpuściłam w kąpieli wodnej, dodałam nutellę, wymieszałam. Kiedy powstała gładka masa dodałam pokruszone ciasteczka i pralinę.

**45 g orzechów laskowych uprażyć w piekarniku, w 180 st, przez 10 minut. Kiedy się lekko zrumienią , otrzeć je ze skórki.

Na patelni roztopić 45 g cukru z łyżką wody. Kiedy zrobi się karmel, wsypać orzechy. Przelać na matę silikonową lub folię i zostawić do ostygnięcia. Kiedy stwardnieje, zmiksować w malakserze.

piątek, 16 listopada 2012

Ciastka z masłem orzechowym i czekoladą - błyskawiczne


Na ich zrobienie potrzeba około 25 min*
ale uwaga! znikają równie szybko.
Robiłam je już trzy razy, ale dopiero dzisiaj udało mi się zrobić zdjęcie.
Smakują nawet tym,  którzy nie lubią masła orzechowego, tym którzy powinni się poodchudzać niestety też ;)

Składniki
1/2 szklanki (113g) miękkiego masła
3/4 szklanki (225g) masła orzechowego (użyłam takiego z kawałkami orzeszków)
1 i 1/4 (225g) cukru trzcinowego (demerara)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 duże jajko
2 szklanki (225g) mąki pszennej
3/4 łyżeczki sody
3/4 łyżeczki soli
1 szklanka (200g) chocolate chips (u mnie 100g posiekanej czekolady i 100g czekoladowych perełek)

1. Piekarnik rozgrzać do 175 stopni.
2. Przygotować dwie duże blachy, wyłożyć je papierem do pieczenia.
3. Masło i masło orzechowe ubić mikserem razem z cukrem (około 3 min).
   Pod koniec ubijania dodać wanilię oraz jajko.
4. Mąkę połączyć z sodą i solą, dodać do masła i chwilę jeszcze miksować na  niskich obrotach.
   Domieszać czekoladę.
5. Powstałą masę wykładać na blaszki (najwygodniej przy użyciu łyżki do lodów).
6. Piec aż brzegi ciasteczek zaczną się rumienić, 12-15 min.
   Uważać żeby nie przepiec, mają być miękkie.
7. Ciasteczka zostawić 5 min na blasze, później przenieść na kratkę i  pozostawić do całkowitego  ostudzenia.

*tak naprawdę to trzeba do tego dodać czas pieczenia drugiej partii ciastek :))


Oryginalny przepis znajdziecie u Annalise

sobota, 20 października 2012

czekoladowe, wilgotne, słodkie...

Podwójne brownie z gruszką. Przepis własny na bazie wcześniejszych doświadczeń z czekoladą ;)

Wyszło doskonałe, takie jak się spodziewałam, chociaż nie obeszło się bez momentu paniki, kiedy doszłam do wniosku, że piekłam je za krótko. Po pół godzinie stania na stole trafiło z powrotem do piekarnika.

Włączyłam piekarnik na 170 st . C
Kwadratową foremkę o boku  26 cm wyłożyłam papierem do pieczenia.
Przygotowałam dwie części ciasta

 brownie:
3 jajka
150 g ciemnej czekolady
150 g masła
1/2 szklanki drobnego cukru
3 łyżki mąki tortowej
3 bardzo dojrzałe gruszki 

Czekoladę rozpuściłam z masłem w kąpieli wodnej, odstawiłam do przestudzenia.

 Jajka ubiłam z cukrem (10 min), kiedy zbielały i powiększyły swoją objętość dodałam do nich mąkę, delikatnie wymieszałam i połączyłam z czekoladą.
Masę wylałam do przygotowanej formy.
Gruszki obrałam, pozbawiłam pestek, pokroiłam na około centymetrowe kawałki i rozłożyłam na cieście.

blondie:
3 jajka
150 g białej czekolady
150 g masła
1/3 szklanki drobnego cukru  + 1 łyżeczka kardamonu
2 łyżki mielonych migdałów

Masę przygotowałam analogicznie do poprzedniej i delikatnie wyłożyłam ją na ciasto w formie.

Piekłam 40 min. - za mało, dopiekałam jeszcze przez około 20.
Część z ciemną czekoladą pozostała wilgotna, z białą zapiekła się na chrupiąco. Całość pachniała obłędnie.
Być może, gdyby nie przygoda z przerywaniem pieczenia warstwy były by bardziej widoczne.






wtorek, 18 września 2012

Tort z mascarpone, podwójnie czekoladowy

Baaaaaaaaaardzo dobry, nie mogę sobie odmówić wstawienia przepisu, choć zdjęcie pozostawia wiele do życzenia... ;)


Biszkopt czekoladowy
upiekłam w tortownicy 26cm

5 jajek (w temp. pokojowej)
5 łyżek drobnego cukru
szczypta soli
5 łyżek mąki
4 łyżki kakao

Białka lekko ubić dodać sól i dalej ubijać dodając cukier po łyżce. Do sztywnych białek dodać lekko roztrzepane żółtka, ubijać chwilę na niskich obrotach miksera. Dodać mąkę wymieszaną z kakaem, wymieszać delikatnie łyżką.
Masę wylać do tortownicy.
Piec około 30 min w 180 st. C. (grzanie góra/dół)

Ostudzony biszkopt (ja piekłam dzień wcześniej) przekroić na pół.

Masa z ciemną czekoladą
200 g śmietanki 36%
250 g mascarpone
100 g czekolady deserowej

Masa z białą czekoladą
200 g śmietanki 36%
250 g mascarpone
100 g białej czekolady

Obie masy robimy tak samo:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Po przestudzeniu, przełożyć ją do miski z mascarpone, wymieszać mikserem na gładką masę. Dodać ubitą na sztywno śmietankę i delikatnie wymieszać.

Do nasączania biszkoptu
60 ml espresso
15 ml kirszu

Przecięty biszkopt nasączyć kawą z alkoholem. Wyłożyć ciemną masę. Przykryć drugą częścią biszkoptu, nasączyć i rozsmarować na nim  3/4 białej masy. 1/4 białej masy posłuży do posmarowania boków i ewentualnego wykonania "ozdóbek"
Do wykończenia tortu użyłam jeszcze waflowych perełek w gorzkiej czekoladzie.

Przepis na podstawie tortu .agatki. z CinCin - dziękuję!

wtorek, 10 kwietnia 2012

Ulubione mazurki


a raczej ich resztki :)

Te mazurki pojawiają się na moim stole od lat, bez nich Święta nie były by te same...
Przepis na "jedyne słuszne ciasto" oraz na pomadę czekoladową dostałam od Mamy, skąd je miała, nie wiem. Mazurek pomarańczowy znalazłam na CinCinie, orzechowy robię wg. przepisu Dziuni. a kajmakowy z książki Neli Rubinstein

Kruche ciasto z dodatkiem drożdży
na 3 duże blaszki

1 kg mąki krupczatki
600 g masła
250 g cukru pudru
4 żółka,
1 całe jajko
otarta skórka z 2 cytryn lub ziarenka z laski wanilii
20 g drożdży

Mąkę posiekać z masłem, cukrem, drożdżami (roztartymi na proszek z mąką)
dodać żółtka, jajko, skórkę,
Zagnieść ciasto, nie wyrabiać za długo, oziębić.
Na blachach rozłożyć 1/2 cm warstwę ciasta, brzegi posmarować białkiem i
ułożyć na około wałek z ciasta. Piec w gorącym piekarniku (200 st), kiedy brzegi zrobią się złote przykryć je pergaminem, bo inaczej się przypalą.

Pomada czekoladowa
szklanka śmietany 22% gotować 11 min z 2 szklankami cukru i laską
wanilii, domieszać tabliczka gorzkiej czekolady rozpuszczoną w kąpieli wodnej.
Szybko wylewać na upieczony spód, masa natychmiast tężeje.


Masa orzechowa

Rozpuścić w garnku 15 dkg masła z 10 dkg cukru(może być brązowy)i 2 łyżkami
miodu,dodać 30 dkg grubo posiekanych orzechów laskowych.
Smażyć ok.5 minut.Jak nabierze brązowego koloru i karmelowego
zapachu wyłożyć na spód z kruchego ciasta i rozsmarować.

Masa kajmakowa
500 ml śmietany kremówki
400 g cukru
1 laska wanilii
Śmietanę i cukier umieścić w szerokim rondlu i cierpliwie gotować, mieszając od
czasu do czasu, przez 1 -2 h. Ciepłą masę wylewać na upieczone kruche spody.

Masa pomarańczowa
3 - 4 pomarańcze
2 cytryny
50 dag cukru
1/8 l wody
10 dag płatków migdałów
Wyszorowane i sparzone cytrusy otrzeć na tarce ze skórki , miąższ posiekać odrzucając wszystkie pestki i nadmierną ilość albedo, dodać cukier i smażyć w rondlu o grubym dnie często mieszając na gęstą, przejrzystą masę.
Gotową masę wymieszać z płatkami migdałów i rozsmarować na kruchym spodzie nożem zanurzonym wcześniej w gorącej wodzie.

sobota, 8 października 2011

Proste a efektowne bułeczki z czekoladą


To znaczy efektowne są u autorki przepisu :)))
moje dzieci nazwały je "larwami" ale zajadały ze smakiem.

Chocolate-filled Brioche Rolls
250 g (2 szklanki) mąki pszennej
250 g (2 szklanki) mąki chlebowej
2 jajka
2 łyżeczki suszonych drożdży
50 g roztopionego i schłodzonego masła
120 g (niewiele więcej niż 1 / 2 szklanki) cukru
200 ml (około 3 / 4 szklanki) letniego mleka
1 łyżka wody różanej (opcjonalnie)
50g ciemnej czekolady
mleko i roztopione masło do posmarowania
mak lub cukier perłowy do posypania

1. W dużej misce wymieszać mąkę, cukier i masło. Mieszać przez 5 minut ręcznie lub za pomocą miksera.
2. Dodać jajka i mieszać przez następne 5 minut. W międzyczasie nagrzać pihttp://www.blogger.com/img/blank.gifekarnik do 50 st (wyłączyć go, jak tylko osiągnie temperaturę).
3. W małej misce rozpuścić drożdże w ciepłym mleku, dodać wodę różaną i powoli wlewać powstałą mieszaninę do miski z mąką miksować jeszcze 5 minut.
Ciasto powinno być teraz miękkie i gładkie. Jeśli takie nie jest, należy je wyjąć na blat i chwilę jeszcze powygniatać ręcznie, ewentualnie podsypując mąką.
4. Ukształtować kulę z ciasta, włożyć ją do miski wysmarowanej olejem i nie przykryte wsytawić na 1 - 2h do nagrzanego piekarnika.
5. Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części. Każdą z nich rozwałkować na prostokąt i posypać tartą czekoladą. Teraz prostokąty należy zwinąć w rolady i każdy z nich podzielić na 4 częći. (powstaje 8 ruloników)
6. Każdy rulonik kroimy na 0,5 cm plasterki i oglądamy video żeby zrozumieć co zrobić dalej :))
(plasterki chwytamy po obu stronach i zlepiamy je tworząc bułeczkę)
7. Gotowe bułeczki umieszczamy na blasze wyłożonej pergaminem, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na około 30 min.
8. Rozgrzać piekarnik do 180 st.
9. Bułeczki posmarować mlekiem, posypać makiem. Piec w piekarniku przez 15-20 minut, aż nabiorą złotego koloru.
Od razu po wyjęciu z pieca posmarować roztopionym masłem.

Najlepiej jeść w dniu upieczenia

Ponieważ wolę mniejsze bułeczki, podzieliłam ciasto nie na 8 tylko na 16 części

sobota, 30 lipca 2011

Tort "Czarny las"


Przepyszny! i łatwy do zrobienia. Połączyłam przepisy Asi z Kwestii Smaku, na biszkopt i bitą śmietanę, z przepisem na nadzienie wiśniowe Dziuni.

Biszkopt kakaowy:
7 jaj
1 szklanka cukru
2/3 szklanki gorzkiego kakao
2/3 szklanki mąki pszennej tortowej

Bita śmietana:
750 ml bardzo zimnej śmietanki kremowej 30% lub 36%
1/4 szklanki cukru
2 łyżeczki żelatyny
(ta ilość śmietanki wystarcza tylko na przełożenie tortu)

Nadzienie wiśniowe (podwoiłam poniższe proporcje):
2 szklanki wydrylowanych świeżych wiśni
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki cukru
2 łyżki skrobi(mączki) kukurydzianej lub ziemniaczanej

dodatkowo:
kirsz do nasączenia biszkoptu
wiśnie do dekoracji

Biszkopt: Dno tortownicy z odpinaną obręczą o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków niczym nie smarować ani nie wysypywać. Kakao wymieszać z mąką i przesiać dwukrotnie. Piekarnik nagrzać do 170 st. Oddzielić żółtka od białek.
Białka ubijać na małych obrotach miksera przez 2 min. aż się spienią. Stopniowo zwiększając obroty miksera dodawać po łyżce cukier (w krótkich odstępach czasu). Białka ubijać jeszcze na wysokich obrotach miksera przez kilka minut aż będą sztywne i błyszczące. Wciąż ubijając dodawać po łyżce wymieszane żółtka (dodawać kolejną porcję gdy poprzednia ubije się już z białkami).
Dodać kakao z mąką (najlepiej w 3 partiach) i mieszać je bardzo delikatnymi ruchami metalowej łyżki lub szpatułki z ubitą masą.
Ciasto wylać do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 35 - 40 min. do suchego patyczka. Od razu wyjąć biszkopt z piekarnika i energicznie rzucić go na blat. Ostudzić.

Bita śmietana: w małym rondelku zagotować 1/4 szklanki wody, odstawić z ognia, wsypać żelatynę i mieszać do całkowitego rozpuszczenia, ostudzić. Bardzo zimną śmietankę kremówkę ubić z cukrem na sztywną pianę, następnie zmiksować z ostudzoną ale wciąż płynną żelatyną.

Wiśnie gotować z wodą ok. 10 minut. Skrobię wymieszać z cukrem i wsypać powoli do wiśni, wymieszać dokładnie i gotować do zgęstnienia. Schłodzic przed użyciem do ciasta.

Biszkopt podzieliłam na 3 blaty. Każdy z nich nasączyłam kirszem, posmarowałam 1/3 nadzienia i 1/3 ubitej śmietanki.

poniedziałek, 16 maja 2011

Andaluzja - bomba czekoladowa


Przepis parę lat temu podała na GP Kikkera . Niestety do zdjęcia zostały mi nędzne resztki, ale i tak wklejam, ku pamięci :)

KREM CYTRYNOWY
2 ekologiczne cytryny
70gr cukru
40gr masła
2 żółtka
1 jajko
6gr żelatyny (dałam 4g, bo pamiętam, że za pierwszym razem krem wyszedł mi za ścisły)
75gr bitej śmietany

Startą skórkę z cytryn, sok, cukier, masło, żółtka oraz jajko wymieszać i
delikatnie ubijać do zgęstnienia w kąpieli wodnej. Dodać żelatynę. Dokładnie
wymieszać, ostudzić i do lodówki (w oryginalnym przepisie autor radzi zrobić
powyższy krem dzień wcześniej).

CIASTO (biscuit macaron)
130gr mielonych migdałów
130gr cukru pudru
100gr cukru
30gr kakao
8 białek
szyczypta soli

Wymieszać migdały z cukrem pudrem i kakao. Ubić białka na sztywną pianę
dodając po trochu cukru. Wszystko delikatnie wymieszać. Wylać ciasto na dużą
blachę (40x30cm) wyłożoną papierem do pieczenia ciast. Piec przez 15min. w
nagrzanym do 200°C. Odstawić do ostygnięcia. Zdjąć papier (jeżeli będą
problemy – należy nasączyć papier wodą) i pociąć ciasto na trzy równe części.

KREM CZEKOLADOWY
250gr czarnej czekolady (według rad autora: 2/3 – 65% zawartości kakao oraz
1/3 – 57% zawartości kakao)
100gr śmietanki
80gr masła
100gr bitej śmietany

Czekoladą posiekać. Zagotować śmietankę i bardzo gorącą wylać na czekoladę.
Odczekać 30 sek i dokładnie wymieszać. Powinna powstać gładka, czekoladowa
masa. Jeżeli tak się nie stało, można dodać trochę więcej gorącej śmietanki.
Odstawić do lodówki, żeby masa zgęstniała.
Odjąć 250gr masy i ogrzać ją w kąpieli wodnej (nie może być zbyt gorąca, a co
za tym idzie, lejąca się). Dodać masło i zmiksować tak, żeby powstał
puszysty krem. Na końcu dodać bitą śmietanę. Wymieszać.

Wyjąć z lodówki krem cytrynowy, jeżeli jest zbyt ścisły, to należy go
ponownie zmiksować. Dodać bitą śmietanę. Wymieszać.

Przechodzimy do przekładania ciasta : na jednej części ciasta układanym
czekoladowy krem, następnie przykrywamy drugim płatem ciasta, na to krem
cytrynowy i ostania część ciasta. Do lodówki na godzinę.

Rozpuszczamy w kąpieli wodnej pozostałą część kremu czekoladowego i pokrywamy
nim całe ciasto. Ponownie do lodówki, żeby się ścięło.

I to już prawie koniec...
Jeszcze musimy pokryć ciasto polewą bardzo mocno czekoladową i gotowe :)

POLEWA CZEKOLADOWA
200 ml mleka
200gr bardzo czarnej czekolady (70%)
30gr cukru (chyba lepiej pudru)
30gr masła

Posiekaną czekoladę (drobniutko) zalać zagotowanym mlekiem (musi być bardzo gorące), dodać cukier i masło. Delikatnie mieszać do powstania błyszczącej, gładkiej masy.
Do mleka można dodać startą skórkę z cytryny, albo laskę wanilii.

piątek, 20 sierpnia 2010

Placek drożdżowy ze śliwkami i czekoladą


Przepis znalazłam na blogu "Kwestia smaku"

7 g (1 saszetka) suchych drożdży instant
1/4 szklanki ciepłego mleka
350 g mąki pszennej
szczypta soli
60 g cukru
3 duże jajka (w temperaturze pokojowej)
100 g miękkiego masła
100 g ciemnej czekolady, pokrojonej na kawałeczki (u mnie "Jedyna")


około 350 g śliwek, wypestkowanych i pokrojonych na 3 cm kawałki
2 - 3 łyżki roztopionego masła
cukier puder do posypania

Drożdże wsypać do filiżanki i wymieszać z ciepłym mlekiem oraz szczyptą cukru. Odstawić na 10 minut.
Mąkę przesiać do miski, dodać sól, drożdże z mlekiem, cukier, roztrzepane jajka i masło. Wyrabiać przez 10 - 15 minut, lub do czasu aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i będzie odchodziło od ręki (można wyrabiać mikserem za pomocą haka do ciasta drożdżowego).
Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 60 minut, do czasu aż podwoi swoją objętość. Uderzyć pięścią w wyrośnięte ciasto i powyrabiać je jeszcze przez 3 - 5 minut. Na koniec dodać czekoladę i delikatnie wmieszać ją w ciasto.
Wyłożyć je do formy posmarowanej masłem, na wierzch ułożyć śliwki. Przykryć ściereczką i odstawić na 45 - 60 minut do wyrośnięcia. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Wierzch ciasta posmarować 2 - 3 łyżkami roztopionego masła i wstawić do piekarnika. Piec przez 25 minut na złoty kolor. Posypać cukrem pudrem, można podawać z bitą śmietaną.

sobota, 20 lutego 2010

Czekoladowe ciasto z gruszkami


Przepis na GP podała pani.serwusowa

85g masla niesolonego (dalam 100g)
85g zlotego cukru drobnego (do wypiekow)
85g czekolady gorzkiej (dalam 100g czekolady 70% kakao)
1 lyzeczka brandy
3 jajka, zoltka i bialka osobno
85g orzechow laskowych, uprazonych na suchej patelni i zmielonych na proszek (dalam
100g pół na pół z migdałami)
4 dojrzale gruszki (dalam 2, 4 sie nie zmiescila w formie ;))



Okragla forme 22-25 cm wylozyc papierem do pieczenia (brzegi tez). Wysmarowac
maslem i obsypac cukrem, strzepujac jego nadmiar. W kapieli wodnej roztopic czekolade i maslo, wymieszac z brandy i odstawic do ostygniecia.

Zoltka zmiksowac z cukrem, bialka ubic osobno na niezbyt sztywna piane. Zoltka
wymieszac z masa czekoladowa i proszkiem z orzechow, nastepnie do masy dodawac po sporej lyzce bialek i delikatnie wymieszac. Mase przelozyc do formy, poukladac na niej obrane i pozbawione gniazd nasiennych gruszki. piec ok. 50 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni. Wystydzic przed wyciaganiem z formy. Brzegi dol ciasta maja byc chrupiace (cukier sie skarmelizowal), a srodek wilgotny. Ciasto nie rosnie prawie w ogole i jest dosc plaskie. Mozna posypac cukrem pudrem, podawac z creme fraiche lub sosem czekoladowym.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...