wtorek, 14 września 2010

Johannisbeer-Baiser-Schnitten


przepis znaleziony na blogu blogu Petry

5 białek,
1 szklanka cukru (200 g)
5 żółtek
1/2 szkl. cukru (100 g)
5 łyżek wody (75 ml)
1 szkl. mąki (140 g)
1 paczka proszku do pieczenia
500 g porzeczek
Cukier do smaku (3 łyżki)
1 paczka Tortenguß
400 ml śmietanki (250 g)
Cukier waniliowy
2 śmietanfixy (1 Pk.)


Wieczorem zasypać porzeczki cukrem, niech puszczą sok.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

Ubić białka dodając po trochu cup cukru-nie na sztywno- do tzw. miękkich czubków. (jeśli będzie za sztywna ciężko się będzie rozprowadzać po cieście.)

Żółtka ubić i dodać pół szklani cukru. Dalej ubijać do białości. Dodać 5 łyżek wody i ostrożnie wymieszać masę łyżką.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i delikatnie połączyć ją z masą żółtkową (nie mieszać za długo).

Ciasto rozprowadzić na blasze a na nim delikatnie wygładzić pianę z białek.

Piec około 30 min w 165 st, przenieść do ostudzenia, razem z papierem na kratkę .

Ostrożnie przekroić ciasto na pół (papier przeciąć nożyczkami).

Ostrożnie zdjąć papier z obu połówek, Jedną część przełożyć do prostokątnej blaszki.
Odsączyć porzeczki, odmierzyć sok, ewentualnie dopełnić do 250 ml . Zagotować z tortengussem, zdjąć z kuchenki, dorzucić do tego porzeczki, wymieszać. Masę rozprowadzić łyżką po spodzie ciasta. Pozostawić do ostudzenia.

Śmietankę ubić z cukrem waniliowym i śmietanfixem, rozprowadzić na wystudzonych porzeczkach, przykryć drugą częścią ciasta.

Posypać cukrem pudrem i pokroić na 12 części.

piątek, 20 sierpnia 2010

Placek drożdżowy ze śliwkami i czekoladą


Przepis znalazłam na blogu "Kwestia smaku"

7 g (1 saszetka) suchych drożdży instant
1/4 szklanki ciepłego mleka
350 g mąki pszennej
szczypta soli
60 g cukru
3 duże jajka (w temperaturze pokojowej)
100 g miękkiego masła
100 g ciemnej czekolady, pokrojonej na kawałeczki (u mnie "Jedyna")


około 350 g śliwek, wypestkowanych i pokrojonych na 3 cm kawałki
2 - 3 łyżki roztopionego masła
cukier puder do posypania

Drożdże wsypać do filiżanki i wymieszać z ciepłym mlekiem oraz szczyptą cukru. Odstawić na 10 minut.
Mąkę przesiać do miski, dodać sól, drożdże z mlekiem, cukier, roztrzepane jajka i masło. Wyrabiać przez 10 - 15 minut, lub do czasu aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i będzie odchodziło od ręki (można wyrabiać mikserem za pomocą haka do ciasta drożdżowego).
Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 60 minut, do czasu aż podwoi swoją objętość. Uderzyć pięścią w wyrośnięte ciasto i powyrabiać je jeszcze przez 3 - 5 minut. Na koniec dodać czekoladę i delikatnie wmieszać ją w ciasto.
Wyłożyć je do formy posmarowanej masłem, na wierzch ułożyć śliwki. Przykryć ściereczką i odstawić na 45 - 60 minut do wyrośnięcia. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Wierzch ciasta posmarować 2 - 3 łyżkami roztopionego masła i wstawić do piekarnika. Piec przez 25 minut na złoty kolor. Posypać cukrem pudrem, można podawać z bitą śmietaną.

Tarta z kremem i owocami


Przepis pochodzi z książek Sandry :)

spód:
150g mąki
2 łyżki cukru
90g zimnego masła
1 żółtko
1 łyżka lodowatej wody

składniki zagnieść w malakserze, ciasto schłodzić
piec w 190 st, 15 min na ślepo, 15 min odkryte

krem:
310ml mleka
2 duże żółtka
2 łyżki mąki
100g (1/2 szklanki) cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

zagotować mleko, żółtka ubić z cukrem, dodać mąkę i wlewać mleko cieniutkim strumieniem stale ubijając. Przelać do rondla i gotować ubijając/mieszając 5 - 7 min. dodać wanilię

jeszcze ciepławy nałożyć na zimne ciasto. odstawić na 1h do lodówki

czwartek, 8 lipca 2010

JTs Landbrot à la zorra tzn wiejski chleb z górnej półeczki


czyli próbuję nadążyć za Piekarnią
przepis stąd

Biga
85 g maki (typ -550)
20 g maki pszennej razowej
60 g wody
0,2 g świeżych drożdży( ja odważyłam 1g
i podzieliłam na 5 części-jedną tu dałam , drugą niżej)
0,2 g soli

Poolish
105 g maki (typ 550)
115 g wody
0,2 g świeżych drożdży
0,2 g soli

Zakwas
170 g maki (typ 550)
40 g maki pszennej razowej
115 g wody
105 g odświeżonego gęstego zakwasu *

Ciasto
540 g maki pszennej (typ 550)-ja dałam chlebową
40 g maki pszennej razowej
320 g wody
5 g świeżych drożdży
22 g soli
biga, poolish i zakwas - całość

Wieczorem przygotować bige, poolish i zakwas i odstawić przy 25 st. na 10 -12 godz.( u mnie było chłodniej ciut)
Następnego dnia, drożdże rozpuścić w 20 g wody.
Maki, rozpuszczone drożdże, 230 g wody i poolish dać do miski z robota kuchennego i zagniatać, aż połączą się składniki (ok. 3-4 min.)
Przykryć i odstawić na 30 min.
Po autolizie, dodać bige, zakwas, sol i pozostałą wodę, i zagniatać 5 min.
Ciasto jest miękkie i lekko klejące.
Przykryć i odstawić na 1 i 1/2 godz. Po 20 i 40 min. odgazować -zagnieść.

Ciasto uformować w kule i przełożyć do omączonego koszyka, przykryć i odstawić w temp. 25 st. na 1 i 1/2 godz.
Piekarnik z blacha rozgrzać do 240 st. ciasto ostrożnie przełożyć na blachę, przeciąć i natychmiast włożyć do piekarnika.
Piec 20 min. i zmniejszyć temperaturę do 200 st. Otworzyć na chwile drzwiczki z piekarnika, żeby wypuścić parę i piec następne 10 min.
Chleb wyciągnąć z piekarnika. Podwyższyć temperaturę na 230 st. i po 5 min. ( gdy piekarnik jest już rozgrzany do tej temperatury) jeszcze raz włożyć chleb i dopiekać 10 min.
Ostudzić na kratce.

*Odświeżony gesty zakwas przygotowuje się w ten sposób:
Zorra miesza ok. 19.00, a ok. 9.00 zakwas jest przygotowany do pieczenia.

10 g "starego" zakwasu
5 g wody
i 15 g maki
Ok. godz. 23.00 dodaje
20 g wody
40 g maki,
może być, ze trzeba będzie dosypać więcej maki lub dolać więcej wody. Wszystko zależy od wilgoci powietrza, maki.

Jeśli potrzebujemy więcej odświeżonego zakwasu, dobieramy odpowiednia ilość mąki i wody.
Jeśli zostanie nam za dużo, można wlać go z powrotem do "starego" zakwasu.

uwagi Margot
- chleb jest wspaniały , taki mercedes z wyższej półki
-ciasto po rośnięciu podzieliłam na 2 części -jeden rósł w podłużnym , drugi okrągłym koszyku
- okrągły koszyk z chlebem wstawiłam na godzinę do lodówki , bo chciałam każdy chleb piec osobno
- chleb może w koszyku stać w lodowce i cała noc , będzie jeszcze lepszy , choć to trudno sobie wyobrazić

*chleb jest faktycznie pyszny, taki swojski z chrupiącą skórką
* składając zaglądałam tu
* a formując bochenki tu

środa, 16 czerwca 2010

Chleb mieszany (pszenno-żytnio-jęczmienny)


Jak zwykle z mojej ulubionej Piekarni :)

Przepis zaczerpnięty z książki 'Tha handmade loaf' Dana Leparda

250g aktywnego zakwasu żytniego
300g wody (letniej o temperaturze 20stC)
300g mąki pszennej chlebowej
100g mąki żytniej jasnej
100g mąki jęczmiennej
1.5 łyżeczki soli

8:00 (lub dowolna godzina o której zaczniemy pieczenie)
W dużej misce mieszamy zakwas z wodą.
Dodajemy mąki i sól i mieszamy, aż uzyskamy lepkie ciasto (temperatura ciasta nie powinna przekroczyć 21stC).
Przykrywamy miskę ściereczką i zostawiamy na 10 minut

8:10
Ciasto wyjmujemy z miski i kładziemy na lekko naoliwionym lub omączonym blacie.
Zagniatamy przez 15 sekund i wkładamy do lekko naoliwionej miski na 10 minut.
Przykrywamy ściereczką.

8:20
Ciasto wyjmujemy z miski i kładziemy na lekko naoliwionym lub omączonym blacie.
Zagniatamy przez 15 sekund, formujemy kulę i wkładamy do lekko naoliwionej miski na 10 minut.

8:30
Ciasto wyjmujemy z miski i kładziemy na lekko naoliwionym lub omączonym blacie.
Zagniatamy przez 15 sekund, formujemy kulę i wkładamy do lekko naoliwionej miski na 30 minut.

9:00
Ciasto wyjmujemy z miski i kładziemy na lekko naoliwionym lub omączonym blacie.
Zagniatamy przez 15 sekund, formujemy kulę i wkładamy do lekko naoliwionej miski na godzinę.

10:00
Ciasto wyjmujemy z miski i kładziemy na lekko naoliwionym lub omączonym blacie.
Zagniatamy przez 15 sekund, formujemy kulę i wkładamy do lekko naoliwionej miski na godzinę.

11:00
Ciasto dzielimy na dwie części, formujemy luźne kule, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 15 minut.

11:15
Formujemy dwa bochenki i wkładamy je do koszyków złączeniami do góry.
Wkładamy do torebek foliowych i zostawiamy do rośnięcia - mają podwoić objętość.

Piekarnik nagrzewamy do 220stC (jeśli ktoś ma kamień to z kamieniem, jeśli nie to nagrzewamy blachę).
Chleby zsuwamy (jeśli ktoś ma łopatę to za pomocą łopaty, ja nie mam i zawsze przykładam blachę i odwracam wszystko bardzo szybko, ale delikatnie do góry nogami).
Żyletką lub ostrym nożem nacinamy chleb w kwadrat i wkładamy do pieca.
Pryskamy wodą kilka razy na początku pieczenia.
Pieczemy przez około 1 godzinę.
Studzimy na kratce.

*zmieliłam płatki jęczmienne
*bochenki rosły 3h i upiekłam je jednocześnie

niedziela, 6 czerwca 2010

Bułeczki co rosną kiedy śpisz


Kiedyś Cipcipkurka powiedziała "pieczmy na niedzielę bułki!" a mnie trochę czasu zabrało dostosowanie się do tego polecenia :)

2 jajka plus tyle wody, żeby w sumie było 300 g
500 g mąki (400 chlebowej i 100 pełnoziarnistej) i ziarenek dowolnych (nie dałam)
2 łyżki masła (rozpuściłam)
1 łyżka miodu (dodałam golden syrup)
1,5 łyżeczki soli
trochę drożdży (było gdzieś z 15 g świeżych)

Wyrobione w sobotę wieczorem mikserem, uformowane bułki (10 sztuk), na blachę
wyłożoną papierem do pieczenia, dokładnie przykryte ściereczką i do lodówki
(na dolny poziom). Rano bułki smarujemy rozkłóconym jajem, posypujemy
ziarnami, wkładamy do zimnego piekarnika, nastawiamy na 180 stopni i pieczemy
do upieczenia. Tą metodą można upiec dowolny rodzaj bułek.

* piekłam godzinę po wyjęciu z lodówki, wstawiłam do nagrzanego piekarnika na około 25 min, wyszły pyszne !
* drożdże rozmieszałam z jajkami i wodą, nie robiłam rozczynu

środa, 26 maja 2010

New York Deli Rye


Zadanie ósme z Piekarni po godzinach

Tak wykonanie tego chleba opisuje Tatter:

Dzień wcześniej przygotowałam "sponge":

200g dojrzałego zakwasu żytniego
127g białej maki żytniej (ja użyłam żytniej razowej)
115g letniej wody
200g posiekanej cebulki
2 łyżki oliwy z oliwek

W misce połączyłam ze sobą zakwas, mąkę i wodę.
Szczelnie zakryta miskę odstawiłam na bok i zabrałam się za smażenie cebulki na maleńkim ogniu.
Miękką przełożyłam do wystygnięcia i jeszcze delikatnie ciepłą dodałam do zaczynu.
Przykryłam i zostawiłam na 4 godziny fermentacji...zakwas ma się spienić i bąblować
Miskę z tak przefermentowanym zakwasem wsunęłam do lodówki i zostawiłam na noc.

Następnego dnia, na godzinę przed planowanym wyrobieniem chleba, wyciągnęłam sponge z lodówki i zostawiłam na kuchennym stole.

Ciasto chlebowe:

452g białej maki pszennej wysokoglutenowej
127g białej maki żytniej (użyłam żytniej razowej)
2 łyżki brązowego cukru
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki drożdży instant
2 łyżki nasion kminku (opcjonalnie)
2 łyżki oleju roślinnego
230g maślanki
60-115g wody o temperaturze pokojowej

trochę semoliny do podsypania
1 białko jaja ubite na pianę

W dużej misce wymieszałam mąki, cukier, sól, drożdże, ocieplony starter, olej i maślankę.
Mieszałam, aż utworzyła się kula, dodając tylko tyle wody (ok 60g) ile potrzeba, aby wszystkie składniki się dobrze połączyły, a otrzymana masa była miękka. Normalnie, nie powinna być nawet klejąca, ale moje ciasto było lepkie ze względu na użycie maki żytniej razowej.
Całość przykryłam i zostawiłam na 5-10 min, aby gluten się zrelaksował nieco.
Potem zagniatałam ok. 6 min.
Dobrze wyrobione ciasto umieściłam w naoliwionej misce i zostawiłam do przefermentowania na 1 1/2 - 2 godziny.
Podzieliłam następnie ciasto na dwie części i z jednej uformowałam batard (podłużny bochenek), a drugi zwinęłam i umieściłam w foremce chlebowej.
Zostawiłam na kuchennym stole do wyrośnięcia, co trwało ok. 1 1/2 godziny.
Bochenek w foremce powinien utworzyć kopule wystającą ok 2. 5 cm nad brzeg blaszki.
Batard wyrósł szybciej, nacięty i posmarowany białkiem wsadziłam do pieca nagrzanego do 210 C.
Piekłam ok. 30 minut, obracając go o 180 stopni w połowie pieczenia.
Bochenek w foremce wymagał nieco niższej temperatury pieca - 180C i piekłam go podobnie, przez ok. 30 min.
Po wyjęciu z pieca, chleb dobrze wystudziłam, ok 1 godz.

*
u mnie wyrastał dłużej, około 2,5 h
trzeba pamiętać, że się go zaczyna 4h przed włożeniem do lodówki i, że w składzie jest maślanka
dałam łyżkę kminku, lepiej pominąć
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...