sobota, 27 lutego 2010

"Nocne bułeczki", proste i pyszne


Przepis Krystyny9 z Cincina
"
Składniki:
3 szklanki (250 ml) mąki pszennej typ 650
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka cukru
4 dkg drożdży
1 szklanka wody/mleka (pół na pół)
1 łyżeczka soli
1/4 szkl oleju

Wieczorem:
Mąki przesiewam do miski. Drożdże rozkruszam i zasypuję cukrem w filiżance.
Czekam aż się rozpuszczą (czasami im "pomagam" rozgniatają i mieszając łyżeczką).
Do mąki dodaję łyżeczkę soli, dolewam mleko/wodę, kilka chlupków oleju (zawsze wlewam prosto z butelki, stąd te chlupki)
i rozpuszczone drożdże. Wszystko mieszam łyżką do połączenia się składników.
Wtedy wykładam na blat posypany mąką i wygniatam ciasto około 5 minut ( czasami, gdy się klei do rąk, podsypuję jeszcze mąką).
Następnie przykrywam miską i zostawiam na następne 5 minut. Po odpoczynku, wyrabiam jeszcze ok. 3 minut.
Kulkę ciasta wkładam do lekko naoliwionej miski, przykrywam w wstawiam do lodówki na całą noc. Powinno dużo urosnąc.

Rano:
Ciasto wykładam na blat i dzielę na 12 -16 części. Formuję, co mi dusza podpowie.
Jednak najczęściej są to zwykłe, okrągłe bułeczki. Układam na blaszce, przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia na ok. 20 minut.
W tym czasie nagrzewam piekarnik do 220 stopni. Bułeczki smaruję roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i posypuję : makiem (te najbardziej smakują nam), czarnuszką czy sezamem.
Po wyrastaniu wędrują do piekarnika na 20 -25 minut.
Często, ostatnie 5 minut nastawiam termoobieg. Po upieczeniu, szybko przekładam na kratkę do przestudzenia. Zawsze jem jeszcze ciepłe."

*wyrabiałam mikserem
*wyrastały trochę dłużej

środa, 24 lutego 2010

Chleb z San Francisco


Z tego przepisu korzystałam już wcześniej, podała go Liska na cincinie


2 łyżeczki suszonych drożdży
200 g mąki pszennej razowej
400 g mąki pszennej białej
1/2 łyżki cukru
2 łyżki octu balsamicznego
1 i 1/4 łyżeczki soli
250 g zakwasu żytniego lub pszennego
375 ml wody

do posmarowania: jajko wymieszane z 2 łyżkami śmietanki

Drożdże i cukier rozpuścić w wodzie i odstawić na 15 min.
Następnie dodać do niego 375 g mąki białej, zakwas, sól i ocet. Wymieszać, przykryć i odstawić do czasu aż podwoi swoją objętość, tj ok. 30 min.

Dodać pozostałą mąkę i zagnieść luźne ciasto. Wlać je do dwóch keksówek lub formy kwadratowej o boku 24 cm i odstawić by wyrosło.
Posmarować jajkiem.

Piekarnik nastawić na temp. 230 st. Kiedy się nagrzeje, wstawić chleb i piec 10 minut.
Następnie zmniejszyć temp. do 200 st C i piec kolejne 35 min.

*w foremkach rosło ok. 1,5h
*po zmniejszeniu temperatury spryskałam piekarnik (zapomniałam wcześniej)
*ostatnie 5 min piekłam bez foremek

niedziela, 21 lutego 2010

Bułeczki nadziewane dżemem


Nie wiem czy u Liski wyszły inaczej, moje były dość twarde (spodziewałam się chyba, że będą bardziej przypominać pączki

18 bułeczek

500gr mąki pszennej
200ml mleka
100gr cukru
50gr masła
1 jajko
1 szczypta soli
1 opakowanie drożdży suszonych instant (użyłam 20 gr świeżych, L)
dżem do nadziewania
cukier puder do posypania

Jajko ubić z cukrem. Mleko podgrzać nie doprowadzając do wrzenia. Dodać masło.
Mąkę przesiać do miski, dodać drożdże, sól, dokładnie wymieszać.
Dodać jajko, wymieszać.

Następnie wlewać powoli mleko z masłem i mieszać do czasu, aż wszystko się połączy. Przełożyć na kuchenny blat i zagnieść ciasto.
Przełożyć ciasto do miski, przykryć wilgotną ściereczką i odstawić do wyrastania na 2 godziny.
Podzielić ciasto na 18 części. Każdy spłaszczyć w dłoniach, włożyć dżem, zlepić brzegi. Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pamiętając o odstępach między bułkami.
Odstawić do wyrastania na 30 minut.

Piekarnik nagrzać do 190 st C.
Bułeczki posmarować mlekiem, wstawić do piekarnika i piec 20 minut.
Po upieczeniu ostudzić i posypać cukrem pudrem.

sobota, 20 lutego 2010

Czekoladowe ciasto z gruszkami


Przepis na GP podała pani.serwusowa

85g masla niesolonego (dalam 100g)
85g zlotego cukru drobnego (do wypiekow)
85g czekolady gorzkiej (dalam 100g czekolady 70% kakao)
1 lyzeczka brandy
3 jajka, zoltka i bialka osobno
85g orzechow laskowych, uprazonych na suchej patelni i zmielonych na proszek (dalam
100g pół na pół z migdałami)
4 dojrzale gruszki (dalam 2, 4 sie nie zmiescila w formie ;))



Okragla forme 22-25 cm wylozyc papierem do pieczenia (brzegi tez). Wysmarowac
maslem i obsypac cukrem, strzepujac jego nadmiar. W kapieli wodnej roztopic czekolade i maslo, wymieszac z brandy i odstawic do ostygniecia.

Zoltka zmiksowac z cukrem, bialka ubic osobno na niezbyt sztywna piane. Zoltka
wymieszac z masa czekoladowa i proszkiem z orzechow, nastepnie do masy dodawac po sporej lyzce bialek i delikatnie wymieszac. Mase przelozyc do formy, poukladac na niej obrane i pozbawione gniazd nasiennych gruszki. piec ok. 50 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni. Wystydzic przed wyciaganiem z formy. Brzegi dol ciasta maja byc chrupiace (cukier sie skarmelizowal), a srodek wilgotny. Ciasto nie rosnie prawie w ogole i jest dosc plaskie. Mozna posypac cukrem pudrem, podawac z creme fraiche lub sosem czekoladowym.

Lees Sourdough


Przepis w całości cytuję za Tatter

240g aktywnego zakwasu zytniego razowego 100% hydracji
280g wody
390g bialej pszennej maki chlebowej
90g maki zytniej razowej
11 g soli

W duzej misce rozmieszalam zakwas z woda, wsypalam obie maki, dobrze wymieszalam. Miske przykrylam szczelnie i zostawilam na 20 minut do autolizy. Dodalam soli zagniotlam gladkie, delikatnie lepkie ciasto (ok. 10 minut). Umiescilam je w naoliwonej misce i zostawilam pod przykryciem na 2 1/2 godziny, skladajac w polowie czasu fermentacji.

Wyrosniete ciasto podzileilam na pol, uformowalam lekkie kulki, przykrylam i zostawilam na 20 minut. Nastepnie uksztaltowalam dwa bochenki i zostawilam je w koszach, zlaczeniem w gore na 2 1/2 godziny.

Piec wraz z kamieniem rozgrzalam do 250C. Pietanscie minut przed pieczeniem wlozylam do pieca pokrywe. Chleb przelozylam na lopate, nacielam i zsunelam na goracy kamien, spryskalam (10 razy) i szybko nalozylam z powrotem pokrywe. Temperature zmniejszylam do 230C i pieklam 15 minut. Po tym czasie zdjelam pokrywe i pieklam kolejne 10-15 minut. Piec wylaczylam zostawiajac chleb w srodku przez 10 minut (w celu wysuszenia skorki).

czwartek, 18 lutego 2010

Pieczywo francuskie


czyli zadanie nr 1 z piekarnii po godzinach

Pieczemy chlebki francuskie/ bagietki ze zwykłego (prostego) ciasta. Jak już wspomniałyśmy, wystarczy dobra mąka, lekkie mieszanie, lekko rozwinięty gluten, a ciasto
nabierze mocy poprzez 2-3 złożenia w trakcie głównej fermentacji (GF).

Oto przepis podstawowy (ciasto 70% hydracji):

1 kg białej pszennej mąki chlebowej (ok. 12g białka)
12g drożdży świeżych (lub 1 1/4 łyżeczki drożdży instant lub suszonych)
18g soli
700g wody

1. Mieszanie i zagniatanie

Do dużej miski wsypać mąkę, wkruszyć do niej drożdże (drożdże suszone należy rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody i odstawić na 10 minut - aktywacja drożdży)*, przemieszać dłonią. Wsypać sól, przemieszać raz jeszcze. W mące zrobić dołek i wlewając do niego ciurkiem wodę mieszać łyżką zbierając coraz więcej mąki. Gdy składniki są już dobrze połączone, za pomocą łopatki wyłożyć ciasto na stół. Ciasto ma być delikatnie luźne. W przypadku luźnych ciast polecam metodę Bertineta. Powierzchni stołu nie należy posypywać mąką, ani smarować olejem. Wyrabiać ciasto ok. 10 minut, w mikserze 3(1)-5(1)-2(2). Gluten powinien być lekko rozwinięty. Temperatura ciasta powinna wynosić ok. 24C (przyda się tutaj termometr kuchenny).

2. Fermentacja główna

Miskę z ciastem umieścić w temperaturze pokojowej i zostawić na 2 1/2 - 3 godz.

3. Składanie ciasta

W trakcie fermentacji głównej (aby nadać ciastu mocy) należy je kilkakrotnie złożyć. Najlepiej zastosować technikę "rozciągania i składania" (stretch and fold). Dwa złożenia powinny wystarczyć. Jeśli ciasto jest bardzo słabe po wyrobieniu - rozlewa się i jest bardzo luźne (gluten ledwo rozwinięty) można dodać 3 złożenia i wydłużyć czas fermentacji.

Fermentacja 3 godzinna -złożenia co 1 godz, fermentacja 2 1/2 godzinna - złożenia co 50 minut.

Uwaga: po pierwszych 50 minutach - 1 godz ciasto należy podzielić na dwie równe części o wadze ok. 850g. Z jedną częścią postąpić jak wyżej, a drugą odgazować, złożyć, ułożyć w lekko omączonej misce i wstawić do lodówki na 10-12 godzin (w czasie pierwszych kilku godzin ciasto trzeba odgazować 2-3 razy - w przeciwnym razie będziemy mieć wieeeeeeelkie dziury!).
4. Dzielenie i kształtowanie ciasta

Ciasto wyjąć z miski. Można zostawić je w całości i ukształtować jeden okrągły lub podłużny bochenek. Można je również podzielić na polowy (ok. 425g każda) lub ćwiartki (ok. 210g) i uformować bagietki. Tak czy owak, podzielone ciasto należy zostawić (przykryte, bo nam wyschnie) na 15-20 minut i dopiero po tym czasie zabrać się za jego formowanie. Ta przerwa pozwoli glutenowi się zrelaksować, a co z tym się wiąże, ciasto będzie łatwiejsze w obróbce.
Ukształtowane bochenki wyłożyć do omączonego kosza złączeniem w górę, lub w przypadku bagietek, ułożyć je pomiędzy fałdami piekarskiego płótna (lniane zwykle/szare płótno) złączeniem w gore, szczelnie przykryć (duże foliowe torby sprawdzają się tu idealnie) i zostawić.

Ciasto fermentujące w chłodzie wyjąć i zostawić na godzinę/dwie na kuchennym stole. Następnie podzielić jak wyżej.

5. Ostatnia fermentacja

W temperaturze 24C, ciasto powinno wyrastać 1 1/2 -2 godziny. Gdyby temperatura otoczenia była niższa, ciasto może wyrastać dłużej. I odwrotnie.

6. Pieczenie

Z parą, w 240C przez ok 20 - 25 minut (bagietki), a 35-40 minut (chleb).

Wyrośnięte ciasto przełożyć na omączoną** łopatę (płaską blachę), szybko naciąć ostrym narzędziem (świetnie sprawdza się żyletka) wtrysnąć parę*** (ok .15 wtryśnięć), zsunąć na gorący kamień, raz jeszcze spryskać ścianki i podłogę pieca i szybko go zamknąć. Wtrysk pary można powtórzyć po 5 minutach. Po upłynięciu połowy czasu pieczenia, chleb/ki obrócić o 180 stopni, pod koniec pieczenia wypuścić parę (a otrzymamy chrrrupiącą skórkę). Chleb dobrze wystudzić na kratce kuchennej. A potem już tylko się nim delektować :D

*aby rozkruszyć dobrze drożdże wystarczy odmierzoną ich ilość ułożyć na dłoni, połączyć je z odrobiną mąki i potrzeć pomiędzy dłońmi - drożdże natychmiast pokruszą się na drobinki.
** najlepiej użyć grubo mielonej mąki (semolina, polenta)
*** najzwyklejszy zraszacz jest narzędziem niezbędnym

Chleb z pieczonymi ziemniakami na Pâte Fermentée


Przepis z Piekarni po godzinach

Pâte Fermentée:

300g białej pszennej mąki chlebowej
195g wody
6g soli
0.6g świeżych drożdży (1/8 łyżeczki instant lub 1/6 łyżeczki suszonych)

Ciasto właściwe:

550g białej pszennej mąki chlebowej
150g mąki pszennej razowej
415g wody
18g soli
12g świeżych drożdży (1 1/4 łyżeczki drożdży instant lub 2 łyżeczki suszonych)
250g pieczonych ziemniaków
całe Pâte Fermentée

1. Zaczyn

Drożdże rozmieszać w wodzie i dodać mąkę z solą. Wymieszać dokładnie aż powstanie gładkie ciasto. Przykryć naczynie szczelnie folią i zostawić na 12-16 godz. w temp. 21C.

2. Mieszanie

Wszystkie składniki (oprócz pate) włożyć do miski i wymieszać aby wszystko dobrze się połączyło. Następnie nadal mieszając dodawać po kawałku pate fermentee. Po dodaniu całości pate należy poprawić hydrację ( jeśli zachodzi taka potrzeba) - ciasto ma być raczej gęste - warto w tym momencie zaznaczyć, że dodatki do ciasta tak jak tutaj - ziemniaki - nadają pieczywu sporo wilgoci i należy uważać, aby nie dodać zbyt wiele wody.
Teraz należy wyłożyć ciasto na stół i zagniatać przez 5-6 minut. Ciasto powinno być spoiste, plastyczne, a gluten średnio rozwinięty. Temp. ciasta 24C.

3. Pierwsza fermentacja i składanie: 1 1/2 godz., złożyć po 45min.

4. Dzielenie i formowanie

Ciasto wyjąć z miski i podzielić na dwie części. Z każdej utoczyć lekko kulę, ułożyć na omączonej powierzchni złączeniem w górę, przykryć i zostawić na 15min. Po tym czasie uformować bochenki, włożyć do koszyków złączeniami w górę (można ułożyć bochenki pomiędzy fałdami płótna piekarskiego) lub w foremkach.

5. Ostatnia fermentacja

Nie powinna trwać dłużej niż 1 1/4 godziny w temp 24C.***

6. Pieczenie

Wyrośnięte bochenki przełożyć na omączoną łopatę/płaską blachę, naciąć i zsunąć do naparowanego pieca. Piec z parą na kamieniu w temperaturze 230C. Drzwi pieca lekko uchylić (aby wypuścić parę), gdy bochenki zaczną nabierać koloru. Piec ogółem 40 minut.

Gdyby bochenki zbyt szybko się rumieniły, trzeba obniżyć temperaturę pieca o 5-10 stopni, nie skracając czasu pieczenia.
Ten chleb piekłam (Tatter) również w wersji ziemniaczano-ziołowej: raz dodając rozmarynu (10g), raz szczypiorku, kiedy indziej świeżego koperku. Absolutny hitem jednak jest ten chleb z porcja pieczonego czosnku (oczywiście zioła też tu pasują! Wyobraźcie sobie: mięciutkie wnętrze wilgotne od ziemniaków, pachnące słodko czosnkiem i ziołami... po prostu niebo w gębie!

* pieczone ziemniaki: jeśli upieczenie ziemniaków stanowić będzie dla Was problem, nie rezygnujcie z tego chleba - ugotujcie Wasze ziemniaki (jednak gdy nadarzy sie następna okazja koniecznie dodajcie upieczonych raczej niż gotowanych). Upieczone ziemniaki nie muszą być dodane w formie puree, wystarczy je pokroić na małe kawałki. Ja, Tatter, nawet nie pozbawiam ich skorki, co później w gotowym wypieku wygląda niezwykle pięknie. Używam ziemniaków o mocnym, aromatycznym wnętrzu.

** ja (Polka) się znowu wtrącę z drożdżami. Pamiętajcie że drożdże suszone należy aktywować przed dodaniem do ciasta w niewielkiej ilości ciepłej wody

*** taka temperaturę znajdziecie zostawiając włączone pilotowe światełko w piekarniku.

Tort karmelowy


Przepis (na tortownicę 28 cm) podała mi kiedyś Liska cytując Koziara

Biszkopt :
5 zółtek
5 białek
125 g cukru
125 g mąki
garść płatków migdałowych

Sos karmelowy:
150 g cukru
50 g brązowego cukru
60 g glukozy
szczypta soli
200 ml wody
250 ml mleka zagęszczonego (niesłodzonego)
1 łyżka aromatu waniliowego

Syrop karmelowy:
50 ml sosu karmelowego
50 ml wody

Pianka karmelowa:
40 ml wody
18 g żelatyny
275 ml sosu karmelowego
300 ml śmietany 30%

Krem orzechowy:
500 ml śmietany 30%
3 \"Bite śmietany\" Dr.Oetkera (za smak i gęstość innych producentów nie ręczę)
150 g łuskanych orzechów laskowych

Glazura karmelowa:
100 ml sosu karmelowego
2 płaskie łyżeczki żelatyny
odrobina wody

sposób przygotowania:
Żółtka ubić na puch z 60 g cukru.
Białka ubić na sztywno dodając stopniowo pozostały cukier.
Do żółtek dodawać na przemian białka i przesianą mąkę, mieszając trzepaczką, aż do uzyskania gęstej jednolitej masy.
Upiec dwa cieniutkie krążki biszkoptowe. Masę rozprowadzamy delikatnie łyżką na papierze do pieczenia i wyrównujemy, warstwa ma mieć 3-4 mm, na jeden krążek dajemy 4-5 łyżek masy). Pieczemy ok. 10-12 min. w 180 C do zezłocenia.
Z pozostałej masy smarujemy na papierze prostokąt i posypujemy płatkami migdałowymi. Pieczemy jak wyżej.

Do garnka z grubym dnem wsypujemy cukry i glukozę. Zalewamy 100 m l wody i gotujemy na wolnym ogniu aż zbrązowieje i zacznie wydzielać mocny aromat karmelu.
Trzeba dobrze wyczuć moment końcowy, aby nie spalić. W razie spalenia proponuję powtórzyć
Natychmiast po osiągnięciu pożądanej barwy i gęstości wlewamy pozostałe 100 ml wody.
UWAGA! Czynność bardzo niebezpieczna - karmel pryska i może poważnie poparzyć!!!
Po wlaniu wody zagotowujemy ponownie. Wlewamy aromat waniliowy i mleko zagęszczone. Chłodzimy w lodówce.

Przygotowujemy syrop karmelowy poprzez zmieszanie odpowiednich ilości wody i sosu karmelowego.

Na dno czystej tortownicy kładziemy jeden z biszkoptowych krążków (dno warto wyłożyć papierem do pieczenia). Boki wykładami wyciętymi paskami z upieczonego prostokąta - migdałami do zewnątrz.
Paski tniemy tak, aby na wysokość były ok. 1 cm niższe niż ścianki tortownicy.
Krążek na spodzie smarujemy syropem karmelowym.

Teraz czas na piankę karmelową.
Żelatynę (18g) namaczamy w wodzie po czym podgrzewamy w piekarniku (120 C) aż do rozpuszczenia. Przecedzamy przez sitko i wlewamy do miski. Powolutku wlewamy 275 ml sosu karmelowego (ciągle i szybko mieszamy trzepaczką - ta czynność musi być wykonana bardzo sprawnie, inaczej żelatyna zgęstnieje) i od razu dodajemy 300 ml ubitej na sztywno śmietany 30%. Mieszamy bardzo dokładnie. Wlewamy na dno tortownicy.
Na wierzchu kładziemy drugi krążek biszkoptowy i smarujemy go syropem karmelowym.

Orzechy laskowe podpiekamy w piekarniku (180 C) aż się zrumienią (trzeba uważać, aby nie przesadzić).
Po ochłodzeniu obieramy z brązowych łupek i siekamy na drobne kawałki przy użyciu dowolnego przydasia siekającego.
Ubijamy 500 ml śmietany i gdy sztywna dodajemy 3 \"Bite Śmietany\".
Następnie dodajemy orzechy. Masę wkładamy na drugi krążek biszkoptowy w tortownicy i wyrównujemy do uzyskania gładkiej powierzchni równej z brzegami tortownicy.

Pozostała nam tylko glazura.
Żelatynę namaczamy w odrobinie wody, rozpuszczamy w piekarniku i przecedzamy przez sitko. Dodajemy 100 ml sosu karmelowego.
Powstałą glazurę delikatnie wylewamy na wierzch tortu, tak, aby uzyskać równomierne pokrycie.
Chłodzimy w lodówce kilka godzin. Ściągamy boki tortownicy (trzeba będzie trochę nożem ponacinać) i dekorujemy wg uznania.
Ja posypałem lekko kakaem, zrobiłem rozetki z bitej śmietany a na wierzch rozetek powkładałem podpieczone orzechy laskowe.

poniedziałek, 1 lutego 2010

Bułki owsiane


zadanie z piekarnipogodzinach

375g białej pszennej mąki chlebowej (wysokoglutenowej np. Manitoba)*
125g mąki pszennej razowej (100%)
83g płatków owsianych
313g wody (o temp. 24C)
50g mleka
33g płynnego miodu
33g oleju roślinnego
11g soli
1 1/2 łyżeczki drożdży instant

1. Mieszanie i zagniatanie

Na początek płatki owsiane zalać ciepłą wodą i zostawić na 20 minut. Gdy zmiękną, dają się łatwo rozgnieść pomiędzy palcami. Do płatków dodać resztę składników i wszystko dokładnie wymieszać. Następnie zagnieść średnio luźne ciasto, delikatnie lepkie od miodu.

2. Fermentacja główna

Miskę z ciastem zakryć folią, zostawić na 45 min na kuchennym stole, po czym włożyć ją na noc do lodówki (4C).

Pobyt w chłodzie pozwala ciastu wzbogacić smak jak również przedlużyć późniejsze przechowywanie pieczywa. Zimne ciasto kilkakrotnie odgazowywać w trakcie wyrastania (pierwsze kilka godzin).

3. Dzielenie i kształtowanie ciasta

Następnego dnia, po ogrzaniu (1-2 godz. w temperaturze pokojowej) podzielić ciasto na 12 równych części (86g), lekko ukształtować, ułożyć zlepieniami w górę, zakryć i zostawić na 20 minut. Uformować sprężyste bułeczki, wierzchy maczać w wodzie, a następnie w rozsypanych na tacy płatkach owsianych. Ułożyć na blasze.

4. Ostatnia fermentacja

1 - 1 1/2 godziny w 24C

5. Pieczenie

Piec w 240C przez 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 220C i dopiekać jeszcze 10-15 minut.

Można również z ciasta upiec dwa średnie bochenki (w foremkach lub free-style) - procedura jak wyżej, jedynie wydłużyć czas pieczenia.

Przepis pochodzi z książki J. Hamlemana "Bread" p. 234. Proporcje podane przeze mnie to połowa wagi składników z przepisu oryginalnego.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...