W tym cieście są właściwie same bakalie, zero proszku do pieczenia, niewiele mąki, niewiele cukru.
Przepis zamieścił niedawno David Lebovitz, podobno jest to tradycyjne ciasto na żydowskie święto Tu Bishvat, a o samym święcie najlepiej poczytać u Basi .
Ja wiem jedno, ciasto jest pyszne i prościutkie, doskonałe do espresso.
60g mąki60g cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatowej
1/8 łyżeczki mielonego kardamonu (dałam więcej bo go uwielbiam :)
szczypta mielonych goździków
szczypta soli
3 duże jajka
200g suszonych owoców (pomieszałam rodzynki Golden Jumbo, suszone śliwki, wiśnie i żurawinę)
200g orzechów ( u mnie laskowe, włoskie i nieblanszowane migdały)
Piekarnik nastawiamy na 150st .
Keksówkę (23cm) natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia.
Mieszamy w misce mąkę, cukier i przyprawy. Dodajemy jajka, dalej mieszamy żeby rozprowadzić ewentualne grudki.
Bakalie grubo siekamy i dodajemy do pozostałych składników.
Całość przelewamy do przygotowanej foremki i pieczemy 90 min (to długie pieczenie jest podobno niezbędne dla osiągnięcia odpowiedniego efektu)





