sobota, 9 czerwca 2012

Keks? chyba nie


W tym cieście są właściwie same bakalie, zero proszku do pieczenia, niewiele mąki, niewiele cukru.
Przepis zamieścił niedawno David Lebovitz, podobno jest to tradycyjne ciasto na żydowskie święto Tu Bishvat, a o samym święcie najlepiej poczytać u Basi .
Ja wiem jedno, ciasto jest pyszne i prościutkie, doskonałe do espresso.

60g mąki
60g cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatowej
1/8 łyżeczki mielonego kardamonu (dałam więcej bo go uwielbiam :)
szczypta mielonych goździków
szczypta soli
3 duże jajka
200g suszonych owoców (pomieszałam rodzynki Golden Jumbo, suszone śliwki, wiśnie i żurawinę)
200g orzechów ( u mnie laskowe, włoskie i nieblanszowane migdały)

Piekarnik nastawiamy na 150st .
Keksówkę (23cm) natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia.
Mieszamy w misce mąkę, cukier i przyprawy. Dodajemy jajka, dalej mieszamy żeby rozprowadzić ewentualne grudki.
Bakalie grubo siekamy i dodajemy do pozostałych składników.
Całość przelewamy do przygotowanej foremki i pieczemy 90 min (to długie pieczenie jest podobno niezbędne dla osiągnięcia odpowiedniego efektu)

czwartek, 7 czerwca 2012

Filo + szpinak


no i jeszcze ser. Z tych kilku składników wychodzi naprawdę pyszna kolacja. Jeszcze tylko kieliszek wina i już, uśmiech od ucha do ucha :)
 
400g ciasta filo
500g mrożonych liści szpinaku
150g sera pleśniowego (u mnie Lazur)

 łyżka oliwy
150 g masła
łyżeczka mąki
pieprz do smaku

Rozmroziłam i odcisnęłam szpinak, dusiłam go na oliwie około 10 min, dodałam pokruszony ser i dokładnie zamieszałam, powstało dość dużo płynu, część z bólem serca wylałam a jakieś 50 ml odlałam do kubeczka.Bałam się, że i tak szpinak będzie zbyt wilgotny wiec rozrobiłam mąkę z łyżką zimnej wody, połączyłam z płynem w kubeczku i domieszałam do masy. Dusiłam jeszcze kilka minut.
Piekarnik rozgrzałam do 200 st. Masło rozpuściłam w rondelku.
Prostokątne naczynie do lazanii wykładałam płatami ciasta, każdą warstwę smarując masłem. Do tak przygotowanej formy przełożyłam szpinak i przykryłam go ciastem, które wystawało poza brzegi naczynia. Całość jeszcze raz posmarowałam masłem. Piekłam około 40 min., do momentu aż wszystko ładnie się zrumieniło. (ostatnie 5 min. tylko dolna grzałka)

P.S. czy ktoś wie, dlaczego choć wymieniam składniki jeden pod drugim, to w wersji ostatecznej, zlewają się w jeden tekst?!

niedziela, 15 kwietnia 2012

Delikatne ciasteczka owsiane


Przepis znalazłam na blogu Ria's Collection.
Ciasteczka są pyszne, choć troszkę za słodkie (może zmniejszyć ilość cukru?).
Jak dla mnie najlepsze w dniu upieczenia, wtedy są przyjemnie chrupiące.

1 szklanka płatków owsianych (pomieszałam je z otrębami i lekko zmiksowałam)
1/4 szklanki mąki
1/2 łyżeczki soli
1 1/2 łyżeczki proszku
1 szklanka cukru
113g miękkiego masła
2 jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Piekarnik nagrzewamy do 160 st C. Blaszki wykładamy papierem do pieczenia
Ubijamy masło z cukrem, dodajemy jajka, wanilię, miksujemy jeszcze 1-2 min. Mieszając dodajemy suche składniki.
Gotową masę kładziemy łyżeczką w 5 cm odstępach.
Pieczemy do zrumienienia brzegów ciasteczek, około 9-10 min.
Ciepłe ciasteczka są bardzo plastyczne, można je zwijać, lub kształtować układając np. na wałku do ciasta lub na małych miseczkach.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Ulubione mazurki


a raczej ich resztki :)

Te mazurki pojawiają się na moim stole od lat, bez nich Święta nie były by te same...
Przepis na "jedyne słuszne ciasto" oraz na pomadę czekoladową dostałam od Mamy, skąd je miała, nie wiem. Mazurek pomarańczowy znalazłam na CinCinie, orzechowy robię wg. przepisu Dziuni. a kajmakowy z książki Neli Rubinstein

Kruche ciasto z dodatkiem drożdży
na 3 duże blaszki

1 kg mąki krupczatki
600 g masła
250 g cukru pudru
4 żółka,
1 całe jajko
otarta skórka z 2 cytryn lub ziarenka z laski wanilii
20 g drożdży

Mąkę posiekać z masłem, cukrem, drożdżami (roztartymi na proszek z mąką)
dodać żółtka, jajko, skórkę,
Zagnieść ciasto, nie wyrabiać za długo, oziębić.
Na blachach rozłożyć 1/2 cm warstwę ciasta, brzegi posmarować białkiem i
ułożyć na około wałek z ciasta. Piec w gorącym piekarniku (200 st), kiedy brzegi zrobią się złote przykryć je pergaminem, bo inaczej się przypalą.

Pomada czekoladowa
szklanka śmietany 22% gotować 11 min z 2 szklankami cukru i laską
wanilii, domieszać tabliczka gorzkiej czekolady rozpuszczoną w kąpieli wodnej.
Szybko wylewać na upieczony spód, masa natychmiast tężeje.


Masa orzechowa

Rozpuścić w garnku 15 dkg masła z 10 dkg cukru(może być brązowy)i 2 łyżkami
miodu,dodać 30 dkg grubo posiekanych orzechów laskowych.
Smażyć ok.5 minut.Jak nabierze brązowego koloru i karmelowego
zapachu wyłożyć na spód z kruchego ciasta i rozsmarować.

Masa kajmakowa
500 ml śmietany kremówki
400 g cukru
1 laska wanilii
Śmietanę i cukier umieścić w szerokim rondlu i cierpliwie gotować, mieszając od
czasu do czasu, przez 1 -2 h. Ciepłą masę wylewać na upieczone kruche spody.

Masa pomarańczowa
3 - 4 pomarańcze
2 cytryny
50 dag cukru
1/8 l wody
10 dag płatków migdałów
Wyszorowane i sparzone cytrusy otrzeć na tarce ze skórki , miąższ posiekać odrzucając wszystkie pestki i nadmierną ilość albedo, dodać cukier i smażyć w rondlu o grubym dnie często mieszając na gęstą, przejrzystą masę.
Gotową masę wymieszać z płatkami migdałów i rozsmarować na kruchym spodzie nożem zanurzonym wcześniej w gorącej wodzie.

środa, 18 stycznia 2012

"Co z fondue?"


Jeśli zapomnę, to dostaję takiego maila :))
Bo od kilku lat, przynajmniej raz w roku spotykamy się u mnie w kuchni, zawsze w tym samym gronie i wspólnie przygotowujemy kolację. Jej głównym punktem jest fondue serowe. Przystawki i desery bywają różne, ale fondue jest zawsze z tego samego przepisu, który na bieżąco staramy się przetłumaczyć i nie wiadomo dlaczego nigdy go nie zapisujemy.
Idzie nowe ;) w tym roku zrobiłam zdjęcie składników i wklepuję to co pamiętam, choć nie znam francuskiego :))
Przepis pochodzi z mojej starej książki „ Fondues, Grils Et Barbecues” Corri Donselaar

Fondue szwajcarskie (wg nazewnictwa z książki)

1 ząbek czosnku
250 g tartego sera Gruyere
200 g tartego sera Emmental
pieprz
1 łyżeczka od kawy soku z cytryny
300 ml białego wina wytrawnego
3 łyżeczki od kawy maizeny (za mało, zawsze dajemy 3 x tyle)
5 łyżek kirszu
szczypta gałki muszkatołowej

dodatki do zanurzania:
krojona bagietka
małe ziemniaczki ugotowane w mundurkach

ponad to:
korniszony
grzybki w occie
suszone pomidory
itp

Obranym i rozciętym ząbkiem czosnku nacieramy wnętrze naczynia, wkładamy do niego oba sery i pieprz w ilości wg. uznania. Wino mieszamy z sokiem z cytryny, w części płynu rozprowadzamy skrobię, łączymy i wlewamy do serów. Naczynie stawiamy na kuchence i na małym ogniu, ciągle mieszając (podobno najlepiej mieszać w ósemkę) rozpuszczamy sery. Mieszanie jest bardzo istotne jeśli nie chcemy osiągnąć serowej guli zawieszonej w płynie ;)
Kiedy fondue osiągnie pożądaną konsystencję (stwierdzimy, ze nie jest za rzadkie), dodajemy gałkę, dolewamy kirsz, chwilę mieszamy i podajemy na stół.

środa, 21 grudnia 2011

Piernikowe makaroniki z pomarańczową nutką


Zrobiłam te makaroniki zainspirowana przepisem ze strony "life's a feast"
Wyszły pyszne! więc polecam, zwłaszcza, że to dobry sposób na wykorzystanie białek.

Makaroniki

112g tartych migdałów
200g cukru pudru
100g białek (najlepiej takich, które odstały kilka dni w lodówce)
35g zwykłego cukru
1/4 łyżeczki kardamonu
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
1/4 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka kakao (używam Van Houtena)


Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodawać po trochu cukier (35g)
Migdały wymieszać z cukrem pudrem przesiać przez sitko i w całości przesypać do ubitych białek. Całość, jak pisała kiedyś w Kucharni Anna Maria , mieszać zaczynając od środka masy, a następnie podważać od dołu do góry. Jeśli masa powoli się rozlewa nie zostawiając żadnych wierzchołków, jest gotowa.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać ciasteczka mniej więcej 2 cm średnicy. Tak przygotowane makaroniki odstawić na 30 min (mają trochę podeschnąć)
Piekarnik nagrzać do 170 st C.
Piec makaroniki około 10 min, lekko dotknięte palcem mają się nie kleić i nie "chybotać"
Upieczone ciasteczka zsunąć z papierem na blat kuchenny i pozostawić do ostudzenia.
Zimne delikatnie odkleić od pergaminu.


Ganache

100 ml śmietanki 30%
100 g dobrej czekolady deserowej(np Lindt)
1 łyżka Cointreau (lub innego likieru pomarańczowego)

Czekoladę posiekać i zalać gorącą śmietanką, dokładnie wymieszać, wystudzić.
Dodać likier i ponownie wymieszać.
Krem przełożyć np. do foliowego woreczka, lub kuchennej strzykawki i wyciskać na przygotowane makaroniki.

sobota, 8 października 2011

Proste a efektowne bułeczki z czekoladą


To znaczy efektowne są u autorki przepisu :)))
moje dzieci nazwały je "larwami" ale zajadały ze smakiem.

Chocolate-filled Brioche Rolls
250 g (2 szklanki) mąki pszennej
250 g (2 szklanki) mąki chlebowej
2 jajka
2 łyżeczki suszonych drożdży
50 g roztopionego i schłodzonego masła
120 g (niewiele więcej niż 1 / 2 szklanki) cukru
200 ml (około 3 / 4 szklanki) letniego mleka
1 łyżka wody różanej (opcjonalnie)
50g ciemnej czekolady
mleko i roztopione masło do posmarowania
mak lub cukier perłowy do posypania

1. W dużej misce wymieszać mąkę, cukier i masło. Mieszać przez 5 minut ręcznie lub za pomocą miksera.
2. Dodać jajka i mieszać przez następne 5 minut. W międzyczasie nagrzać pihttp://www.blogger.com/img/blank.gifekarnik do 50 st (wyłączyć go, jak tylko osiągnie temperaturę).
3. W małej misce rozpuścić drożdże w ciepłym mleku, dodać wodę różaną i powoli wlewać powstałą mieszaninę do miski z mąką miksować jeszcze 5 minut.
Ciasto powinno być teraz miękkie i gładkie. Jeśli takie nie jest, należy je wyjąć na blat i chwilę jeszcze powygniatać ręcznie, ewentualnie podsypując mąką.
4. Ukształtować kulę z ciasta, włożyć ją do miski wysmarowanej olejem i nie przykryte wsytawić na 1 - 2h do nagrzanego piekarnika.
5. Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części. Każdą z nich rozwałkować na prostokąt i posypać tartą czekoladą. Teraz prostokąty należy zwinąć w rolady i każdy z nich podzielić na 4 częći. (powstaje 8 ruloników)
6. Każdy rulonik kroimy na 0,5 cm plasterki i oglądamy video żeby zrozumieć co zrobić dalej :))
(plasterki chwytamy po obu stronach i zlepiamy je tworząc bułeczkę)
7. Gotowe bułeczki umieszczamy na blasze wyłożonej pergaminem, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na około 30 min.
8. Rozgrzać piekarnik do 180 st.
9. Bułeczki posmarować mlekiem, posypać makiem. Piec w piekarniku przez 15-20 minut, aż nabiorą złotego koloru.
Od razu po wyjęciu z pieca posmarować roztopionym masłem.

Najlepiej jeść w dniu upieczenia

Ponieważ wolę mniejsze bułeczki, podzieliłam ciasto nie na 8 tylko na 16 części
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...